"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Piątek, 21 lipieca 2017 r.
Imieniny obchodzą: Andrzej, Wiktor, Daniel
 
Będą odszkodowania dla pasażerów za opóźnienia pociągów
[ 0000-00-00 ]
Gdy pociąg nie przyjedzie na czas, przewoźnik może być zobowiązany do zapłaty pasażerowi odszkodowania.
Nie każde jednak spóźnienie uprawnia do jego otrzymania. Prawo do odszkodowania przysługuje, gdy do stacji, na której planujemy wysiąść, dojeżdżamy z godzinnym (lub większym) opóźnieniem. Niestety, dotyczy to jedynie pociągów ekspresowych kategorii Express, Express Intercity, Eurocity i EuroNight, a także wszystkich pociągów międzynarodowych kursujących do krajów UE (z wyłączeniem połączeń regionalnych kursujących np. między przygranicznymi miastami). A to oznacza, że na odszkodowanie nie mogą liczyć pasażerowie Tanich Linii Kolejowych.

Rekompensaty nie dostaniemy też z automatu, nikt nie stanie na peronie i nie będzie informował pasażerów o takiej możliwości. Sami muszą się upomnieć o należne im pieniądze. W jaki sposób? Pisząc reklamację. Aby jednak była ona skuteczna, trzeba zadbać – jeszcze przed opuszczeniem pociąg, który się spóźnił – aby konduktor poświadczył fakt opóźnienia na bilecie. Taki dokument, wraz z formularzem reklamacji (do pobrania na stronie www.intercity.pl), należy przesyłać do przewoźnika.

Na jak duże odszkodowanie można liczyć? To zależy od tego, jak bardzo pociąg się spóźnił. Za opóźnienie ponad godzinę (ale takie, które nie przekracza 119 minut) należy się 25 proc. tego, co wydaliśmy na bilet. Czyli zakładając, że bilet kosztował 100 zł, odszkodowanie wyniesie 25 zł. Znacznie więcej, bo 50 proc. ceny biletu, należy się jako rekompensata za spóźnienie, które wynosi co najmniej dwie godziny.

Nie ma żadnego znaczenia to, czy opóźnienie nastąpiło z winy przewoźnika, czy też dlatego, że np. drzewo zwaliło się na tory i wstrzymało ruch pociągów. W obu wypadkach pasażer może zażądać zwrotu części ceny biletu.

Pamiętajmy jednak, że odszkodowanie się nie należy, gdy opóźnienie jest mniejsze niż godzina albo pasażer został o nim poinformowany przed zakupem biletu.
(Źródło: nakolei.pl/Rzeczypospolita)
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.