Portal dwutygodnika
Strona główna Aktualności Putin, Żydzi a sprawa polska

Aktualności

Putin, Żydzi a sprawa polska

Polityka zagraniczna powinna być wielowektorowa. To banał, ale mimo oczywistości umykający każdej kolejnej ekipie odpowiedzialnej za relacje międzynarodowe. A jak się kończy taniec świętego Wita na delikatnej tafli dyplomacji, pokazał nam właśnie prezydent Rosji.

Przez Polskę przetacza się właśnie lament z powodu wypowiedzi Władymira Putina, który śmiał podważyć dogmat o tym, że II wojnę światową spowodował pakt Ribbentrop – Mołotow.

Każdy dogmat w polityce, zwłaszcza polityce historycznej, prowadzi do przekłamań. Fakt jest taki, że sojusz faszystowsko-komunistyczny był dla obu stron wyłącznie elementem własnej strategii zawojowania świata. Prezydent Putin przypominając dzisiaj w rzeczy samej haniebne zachowanie polskiego ambasadora, który rzekomo obiecywał Hitlerowi pomnik w zamian za pomoc w wywiezieniu polskich Żydów do Afryki, dotyka bardzo bolesnego dla nas tematu. Przedwojenny antysemityzm faktycznie był w Polsce problemem, ale porównywanie go w jakimkolwiek stopniu do ludobójstwa którego dopuścili się i Niemcy, i Rosjanie jest przekroczeniem granicy nie tylko rozumu, ale i dobrego smaku.

Skupmy się jednak na tym, co dzisiaj, tu i teraz, oznaczać dla nas może ten pozornie dziwny sojusz rosyjsko-żydowski. Pozornie dziwny, bo choć na Bliskim Wschodzie Rosja wspiera siły chcące fizycznej likwidacji państwa żydowskiego, to w samym Izraelu wciąż rośnie liczba obywateli rosyjskojęzycznych.

Jeśli – zgodnie z różnymi szacunkami – jest około miliona w ośmiomilionowym państwie, to są oni języczkiem u wagi w każdych wyborach. Tyle tylko, że wybory w Izraelu już się odbyły, a rocznie z Rosji emigruje do Izraela więcej osób, niż zostało tam potajemnie przerzuconych w ramach słynnej operacji „Most”.

Nawiasem mówiąc mam wrażenie, że Żydzi ten fragment jeszcze przecież świeżej historii próbują wymazać z pamięci, a dla Polski, dla budowania naszej pozycji, przypominanie go byłoby bardzo wskazane.

Jest też drugie dno. Rosjanie zgadzając się na wyjazd dziesiątek tysięcy Żydów z upadającego ZSRR postawili jeden warunek: pozostawione przez nich mienie przechodzi na rzecz państwa i nigdy nikt nie będzie się o nie upominał. Żydzi przyjęli to zobowiązanie.

Moim zdaniem w tle awantury związanej z wypowiedzią prezydenta Putina jest sprawa odszkodowań za tak zwane mienie bezspadkowe, o które bezpardonowo walczy z nami Izrael pozyskując niestety kolejnych sojuszników. Potężnych sojuszników. Po Amerykanach przyszedł czas na Rosjan.

A my wciąż nie potrafimy jednoznacznie, ustawą, wysłać w świat komunikatu: nie uznajemy żadnych tego typu roszczeń! Nie uznajemy w ogóle takiego bytu prawnego, jak „roszczenie do mienia bezspadkowego”. Mordowani przez Niemców Żydzi byli obywatelami Polski i tylko Polski. Nie było wówczas w ogóle takiego podmiotu jak państwo Izrael.  Jeśli dzisiaj umiera polski obywatel i nie istnieją spadkobiercy, to jego mienie przejmuje skarb państwa. Tak jest w każdym kraju. Nie może do tego mienia rościć pretensji żadne państwo trzecie, to absurd. Dopóki trzymamy choćby na milimetr uchylone drzwi, dopóty będą na nie napierać z całej siły. Musimy je zatrzasnąć, zaryglować ustawą.

Czy przetrwamy ten napór? Z Rosją nie mamy zbyt wielu interesów, nasze relacje od dawna są bardzo popsute, a po krymskiej awanturze zostały schłodzone do granic. Udział Rosji w naszym eksporcie, to raptem 3,1%, w imporcie 7,4.

Co to znaczy? Tyle, że w rzeczywistości, to nie my zamknęliśmy nasz rynek karząc Rosję za Ukrainę, a stało się wręcz odwrotnie. Znów na złość mamie odmroziliśmy sobie uszy, bo tego akurat oczekiwała Unia Europejska.

Dobra strona tej sytuacji jest taka, że nie mamy praktycznie nic do stracenia w relacjach z Rosją. Ani na poziomie dyplomacji, ani gospodarki. Oczywiście nie mamy żadnego, ale to żadnego interesu w robieniu sobie psikusów. Musimy pamiętać, że Rosjanie i osobiście prezydent Putin nie mają żadnych skrupułów w robieniu interesów z każdym. Właśnie podpisali olbrzymi kontrakt z… Ukrainą. Niech to będzie dla nas lekcją.

Paweł Skutecki

Kategoria: ,
6117909 26.12.2019 Russian President Vladimir Putin speaks during the State Council's meeting on the agricultural policy at the Kremlin in Moscow, Russia. Sergey Guneev / Sputnik