Portal dwutygodnika
Strona główna W numerze Uchwały rocznicowe

W numerze

Uchwały rocznicowe

Na wakacyjnych, lipcowych posiedzeniach Senat rozpatruje, prócz licznych nowelizacji ustaw, także uchwały rocznicowe: w czterysta pięćdziesiątą rocznicę Unii Lubelskiej, w setną rocznicę Traktatu Wersalskiego, w 75 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, w 100 rocznicę powstania Związku Podhalan. Zestawiam je, bo tworzą symboliczną klamrę, dwóch równorzędnych polskich dróg prowadzących do tego samego celu. Jedna – wersalsko – podhalańsko – lubelska – pozytywistyczna, polegająca na budowaniu polskości patriotyczną pracą od podstaw, druga – warszawska, insurekcyjna, romantyczna i powstańcza; budująca bogatą symbolikę lecz niestety – kosztem życia i dorobku dziesiątków tysięcy.

450 lat temu w Lublinie zawarta została unia Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Powstała wyjątkowa, wielonarodowa i republikańska, tolerancyjna i negocjacyjna wspólnota państwowa, praktycznie realizująca idee epoki renesansu i nowatorską refleksję prawną. Unia Lubelska, wspólne Państwo wielu narodów, w wielu aspektach może być uważana za pierwowzór Unii Europejskiej. Skutek lubelskiej decyzji – powołana nią wspólnota – przetrwała 200 lat i upadła w konfrontacji z sąsiednimi despotiami na ponad stulecie.

Wolność Polsce przyniosła dopiero wojna narodów 1914-1918.

28 czerwca 1919 r. w wersalskim pałacu królów Francji podpisano traktat kończący formalnie I wojnę światową. Powołana traktatem Liga Narodów miała chronić nowy porządek europejski, będący wypadkową interesów najsilniejszych; Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, Wielkiej Brytanii i Francji. Rosja nie miała na to wpływu, targana rewolucją; Niemcy – bo przegrały wojnę. Wsparcie Francji i determinacja polskiej delegacji doprowadziły do dość korzystnych dla Polski rozstrzygnięć; wielka w tym zasługa dwóch wielkich polskich polityków tamtej doby – Romana Dmowskiego – przewodniczącego Komitetu Narodowego Polskiego i Ignacego Paderewskiego – Prezydenta Rady Ministrów (jak nazywano wówczas premiera).

Najważniejsze, iż uczestnicy konferencji za oczywiste uznali odrodzenie Rzeczypospolitej po 123 latach niewoli, że niepodległość Polski została uznana przez największe światowe potencje tej doby. Uchwała wersalska przypomina też o tym, że ostateczne, korzystne dla nas rozstrzygnięcia podejmowali inni – przedstawiciele wielkich, zwycięskich mocarstw – bo tak urządzony jest świat, że siła ma spore znaczenie…

Nigdy nie rozstrzygniemy, czy ta zgoda na reaktywację politycznej organizacji polskiej wspólnoty narodowej, tj. Rzeczypospolitej, bardziej była wynikiem pozytywistycznej pracy u podstaw, wykonywanej przez zróżnicowane środowiska i liczne organizacje, czy też determinacji wykazywanej przez naszych rodaków w walce zbrojnej w kolejnych powstaniach. A może po prostu nowa układanka polityczna wymagała utworzenia strefy buforowej między zrewolucjonizowaną Rosją a pokonanymi Niemcami?

Pozytywistyczny, twórczy i aktywny Związek Podhalan jest jedną ze starszych polskich organizacji tego typu. Powstał w wyniku obudzenia się na Podhalu poczucia własnej odrębności, pod wpływem konfrontacji z będących pod urokiem kultury góralskiej warszawskimi i krakowskimi środowiskami inteligenckimi z doktorem Tytusem Chałubińskim na czele, w wyniku obrad IV Zjazdu Podhalan w Nowym Targu w 1919 r.

Aktywny do wybuchu wojny, reaktywowany na chwilę w 1945 r., a na stałe odtworzony w 1957 r. działa do dziś, jednocząc różne środowiska góralskie – od Babiej Góry i Orawy, poprzez Pieniny i Podhale do Spisza i Żywca.

Jest jeszcze jeden Związek Podhalan, z tym pierwszym ścisłą współpracą związany, a powołany w 1929 r. w Chicago przez emigrantów z Polski. Widoczny we wszystkich przedsięwzięciach środowisk polonijnych w USA. Jednoczący górali i sympatyków góralskiej kultury.

Wśród licznych rocznic tego lata szczególne znaczenie, zwłaszcza dla Warszawy, ma 75 rocznica Powstania. 1 sierpnia 1944 r. o godz. 17:00 wybuchło powstanie, którego skutkiem miało być wyzwolenie stolicy z rąk Niemców i zaprezentowanie się nadchodzącej armii ZSRR w roli gospodarzy. Cel ten nie został zrealizowany, czego można się było spodziewać, znając wcześniejsze losy przedsięwzięć podejmowanych w ramach akcji „Burza”. W trakcie 63 dni walk zginęło co najmniej 150 tysięcy mieszkańców Warszawy oraz 20 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej. Bezpowrotnie straciliśmy bezcenne skarby kultury narodowej. Miasto zostało zniszczone w ok. 85%.

Od 75 lat trwa dyskusja o decyzji podjętej przez komendanta Armii Krajowej o wybuchu Powstania. Bronią jej z zasady żyjący jeszcze, coraz mniej liczni, uczestnicy tamtych wydarzeń, co po ludzku jest zrozumiałe – Powstanie to ich młodość i ich heroizm.

Bohaterstwo Powstańców zresztą wszystkich nas, Polaków, jednoczy, bo dzięki nim wszyscy czujemy się lepsi, tylko tych nienapisanych wierszy Baczyńskiego żal…

Piotr Świątecki

Kategoria: