"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.
Imieniny obchodzą: Laura, Bogusław, Gracjan
 
Z trzeciej strony - Mowa
   Obiecałem wrócić do wywiadu, jakiego udzielił niedawno dla niemieckiego „Zeit Online” wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka. Nawołuje on w nim Unię Europejską (czytaj: Niemców, bo przecież to oni wiodą prym w Brukseli) do nałożenia na Polskę sankcji!
Czyli zgodnie z zasadą: im gorzej, tym lepiej.
   Co prawda ów poseł tłumaczył się, że wszystkiemu winni są… tłumacze, bo on nikogo nie nawoływał… Ani nie chciał żadnych restrykcji… Sankcji…
Po prostu – winni są nie tylko cykliści i dziennikarze, ale i (tak światowo zagaję) translatorzy…
A co rzekł pan Budka? - Unia Europejska musi podjąć jednoznaczne stanowisko: jeśli reformy zostaną wdrożone, to będą konsekwencje. PiS zawsze starał się przekonywać społeczeństwo, że reformy sądownictwa są sprawą wewnętrzną, ale członkowie UE są zobowiązani do przestrzegania pewnych zasad i spełniać określone standardy w zakresie demokracji i praworządności. Jednym z wymogów UE jest podział władzy między władzę wykonawczą, ustawodawczą i sądownicza, który po reformach de facto przeszedłby do historii – uważa Borysław Borysławowicz Budka (B.B.B.).
I jednoznacznie podsumował: - Jestem ostatnią osobą, która chciałaby to zobaczyć, ponieważ sankcje dotkną w pierwszym rzędzie polskich obywateli, którzy według badań są bardziej proeuropejscy niż obywatele wielu innych krajów UE. Dlatego jest to trudna decyzja. UE musi wykazać surowość, ale jednocześnie zakomunikować, że nie jest przeciwna Polakom, ale przeciwna rządowi.
No, ale – jak wskazałem wcześniej – winna jest translacja. Bo Pan poseł, to istny gołąbek pokoju. Głosiciel dobrej nowiny…
   Ale… Ale… Czas biegnie i życie przegania kabaret. I oto imć pan B.B.B. został szefem Czeka (inaczej: czerezwyczajka) PO, bo stanął na czele komitetu ds. rozruchów i protestów ulicznych, które mają być odpowiedzią na faszystowsko-kaczystowskie zmiany w sądownictwie (to tym razem, bo za chwilę będą to inne dziedziny społecznego życia, choćby bliskie mi kwestie dekoncentracji, czy nazywając inaczej – repolonizacji mediów).
Grzegorz Schetyna namaścił Pana Budkę, bo uznał pewnie, że skoro tak namiętnie bronił w grudniu ubiegłego roku ubeków i kapusiów, i ich emerytur, to oni – w ramach „solidarności” – pomogą w organizacji i kontroli „zamieszek” (marzenie platformiano-nowoczesnych elit). A wszak mają w tej dziedzinie bez wątpienia ogromne doświadczenie i zasługi (przecież za coś te emerytury dostali), to pójdzie wszystko, jak z płatka i sukces będzie murowany…
   Hm… W zasadzie, to ja chciałem pisać o czymś innym, choć i pan B.B.B., i jego „mądrości”, jakoś też pasują… Chciałem bowiem skreślić słów kilka na temat mowy nienawiści. Czy może – mówiąc wprost – chamstwie.
Oto niejaki poseł Andrzej Halicki wrzeszczy do posłanki Prawa i Sprawiedliwości: „Mogłaby pani się zamknąć?”. Albo niezastąpiony w tej specjalności Stefan Niesiołowski krzyczy z mównicy sejmowej: „Ciszej pisowskie lizusy”.
To tylko cytaty (?) z dwóch tygodni prac sejmu RP po przerwie wakacyjnej. Jesień polityczna ma być ponoć gorąca. Niektórzy wręcz głoszą, że to będzie jesień średniowiecza. Pozostaje jedynie zdecydować, dla kogo?
Czas to pokarze… Czy akcja propagandowa Platformy Obywatelskiej będzie prowadzona zgodnie z odkrywczym motto A. Halickiego –„Zamknąć się!”, czy może zgodnie z wariantem „B”, które jasno sformułował Jacek Krawiec, onegdaj prezes zarządu PKN Orlen z nadania PO: „Halicki… To jest, ku…a, debil” (źródło: taśmy prawdy zarejestrowane w restauracji „Sowa i przyjaciele”).
   Nie ulega wątpliwości, że mowa nienawiści (chamstwa), to „wynalazek” PO i kamratów. Jednak (niestety), może metodą kropelkową bądź dotykową, zainfekowani zostali tą chorobą także ci, z tej jasnej strony mocy.
Kiedy przygotowywałem się, by poświęcić „trzecią stronę” Panu Budce, i jego „wynurzeniom niemieckim”, trafiłem na ogromną falę hejtu (czy mówiąc po polsku: bluzgów) kierowanych pod adresem pana B.B.B.
Przywołam tylko dwa wpisy, reszta – kilkaset! – niestety nie nadaje się do publikacji.
Zdrada stanu - Rozprawa - wyrok - egzekucja (najlepiej publiczna);
Na pal Go! Za zdradę śmierć!


Mowa jest srebrem, a milczenie…?




fot. wikimedia


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.