"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Czwartek, 21 wrzesienia 2017 r.
Imieniny obchodzą: Hipolit, Mateusz, Daria
 
Prosto z półki
E.O.Chirovici
„Księga luster”
Wydawnictwo Znak (premiera 15 marca)

Autor jest Rumunem urodzonym w Siedmiogrodzie, choć teraz mieszka w Brukseli. Zajmuje się nie tylko pisaniem, czy pracą redaktorską, ale też jest ekonomistą (doradzał niegdyś premierowi Rumunii) i publikuje teksty o tej tematyce. Niemniej, świat poznał go najpierw za sprawą dwóch powieści „Masakra” i „Komando dla generała”, a teraz sensację wzbudziła najnowsza powieści Chiroviciego – „Księga luster”, pierwsza, którą autor napisał w języku angielskim, już zyskała pozytywne recenzje czołowych dzienników, m.in. „The Timesa”, czy „Kirkus Reviews”. Zanim książka znalazła wydawcę autor próbował wysyłać tekst do kilku wydawców, bezskutecznie, wreszcie zwrócił się do mniejszej oficyny, ale tam powiedziano mu, że powinien mierzyć wyżej. Przepowiednia się sprawdziła, bo dziś prawa sprzedano 40 wydawcom na świecie. Co tak zafascynowało środowisko? Historia agenta literackiego Petera Katza, który dostał właśnie ciekawy maszynopis powieści. Nie może się oderwać od losów bohatera opowiadającego o przyjaźni z pewnym wykładowcą. Kiedy ów akademik zostaje zamordowany, nie można znaleźć zabójcy. Chyba, że może nim być bohater. Peter Katz postanawia skontaktować się z autorem maszynopisu, by wyjaśnić tajemnicę. Ale od tego momentu nic nie będzie już oczywiste, a dotarcie do prawdy okaże się wyjątkowo trudnym zadaniem. Polska premiera książki 15 marca.

Bob Dylan
„Duszny kraj” w przekładzie Filipa Łobodzińskiego
Biuro Literackie 2017

Kiedy w ubiegłym roku szwedzcy akademicy zdecydowali, że to amerykański poeta i muzyk Bob Dylan otrzyma literacką Nagrodę Nobla nie przypuszczali chyba, że będzie to jedna z bardziej kontrowersyjnych decyzji w historii tego lauru. Najpierw wielu komentatorów podważało jej zasadność, potem trwały poszukiwania Boba Dylana, by powiadomić go o nagrodzie, następnie laureat milczał, a do Sztokholmu w końcu nie przyjechał, argumentując, że ma wcześniejsze zobowiązania. Nie wysłał w swoim zastępstwie nikogo, wypowiedział się jedynie przedstawiciel komitetu, a piosenkę Dylana zaśpiewała słynna wokalistka i autorka tekstów oraz książek Patti Smith. Wybrzmiał protest song „A Hard Rain's a-Gonna Fall” („Nadchodzi ciężki deszcz”), który jest jednym z dowodów na to, że twórczość Dylana warto było nagradzać. W Polsce znane były doskonale jego songi, nazywany był pierwszym bardem Ameryki, ale niewiele tekstów doczekało się tłumaczenia i to takiego z przypisami, by wyjaśnić konteksty. Szczęśliwie, dziennikarz muzyczny Filip Łobodziński, od wielu lat pasjonat twórczości Boba Dylana, przekładał jego utwory na język polski, a teraz zbiór 120 tekstów ukazał się nakładem Biura Literackiego. Warto do niego zajrzeć, bo Łobodziński nie tylko świetnie tłumaczy Dylana, ale i wyjaśnia m.in. okoliczności, jakie towarzyszyły premierze piosenki. Po wyemitowaniu słynnej „Like a Rolling Stone” w radiu Frank Zappa ponoć oświadczył: „Załatwione, już nic nie muszę”. A potem pojął, że poza nim niewielu odebrało sygnał nowego myślenia, dlatego sam musiał zacząć nagrywać. To i więcej ciekawych nawiązań oraz świetna poezja Dylana do czytania (a dla wielu także do zaśpiewania).

Lisa Hågensen
„A jej oczy były niebieskie”
Wydawnictwo Czarna Owca 2017

Wiadomo, że Skandynawia to największe w Europie zagłębie autorów kryminałów, których akcja rozgrywa się zazwyczaj w szczególnym anturażu nordyckim. Oprócz znanych na całym świecie Mankella, czy Larssona swoje książki publikuje także wielu innych autorów, na razie debiutujących, ale już zauważanych. Czy tylko za sprawą marki skandynawskiej, czy też talentu – to zupełnie inna sprawa. Obecnie swoją pierwszą książkę opublikowała Szwedka Lisa Hågensen. Najpierw wychowywała czwórkę dzieci, wreszcie spełniła marzenie życia o pisaniu. Jej debiut „A jej oczy były niebieskie” został już przetłumaczony na kilka języków, co wróży jej karierze. Kryminał ma historyczny wątek, kluczowy dla współczesnej akcji. Oto w 2011 roku bibliotekarka Raili Rydell chce przyjemnie spędzić urlop nad malowniczym jeziorem w Szwecji. Nasza bohaterka nie należy do rzutkich, ale sytuacja zmusza ją do działania, bo wakacje powoli zamieniają się ze spokojnych w pełne sensacji. Dziwne wydarzenia pomoże wyjaśnić sięgnięcie do historii sprzed 300 lat i losów kobiety, jaką w 1671 roku oskarżono o czary i wtrącono do więzienia, gdzie ją bito i torturowano. Po wyjściu na wolność Kirsti Martasdotter nadal trudno uwolnić się od traumy. Ta sprawa okaże się ważna dla wyjaśnienia współczesnej. Dla fanów kryminałów z dreszczykiem i wątkami historycznymi.
MAT


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.