Portal dwutygodnika
[wpseo_breadcrumb]

Felietony

Siła argumentów kontra argument siły – Felieton Pawła Skuteckiego

Kończy się wiele. Kończy się czas pokoju w Europie, kończy się partnerstwo i dialog w ramach Unii Europejskiej, kończy się także era wymieniania uśmiechów między pracownikami a pracodawcami w branży kolejowej? Narastający w niektórych spółkach konflikt może być zwiastunem poważniejszych problemów całego sektora.

Na wschodzie wojna od kilku miesięcy stanęła w miejscu. Teoretycznie takim rozwojem wydarzeń powinna być zainteresowana Rosja, która ma nieporównywalnie większe zasoby, zwłaszcza ludzkie. Tymczasem prezydentowi Rosji ewidentnie zależy na szybkim rozwiązaniu problemu. Tylko w którą stronę? Złożona niedawno propozycja rozejmu i de facto podziału Ukrainy wydaje się jedynie zasłoną dymną. Odrzucenie ultimatum może stanowić uzasadnienie do realizacji innych, dzisiaj jeszcze owianych tajemnicą, planów rosyjskiego mocarstwa. Bo cokolwiek by nie mówić, jakkolwiek by nie drwić, to Rosja jest wciąż potężnym zagrożeniem także dla polskiej niepodległości.

W ramach Unii Europejskiej także doszliśmy do ściany. Ostatnie wybory do europarlamentu niczego głębszego nie zmieniły: wciąż możemy się spodziewać systematycznego pogłębiania się ingerencji Berlina i Paryża w wewnętrzne sprawy państw członkowskich. Dla nas kluczowe powinny być kwestie gospodarcze, ale nie mniej ważne jest postawienie rzeczywistej tamy dla uchodźców, którzy niekoniecznie stanowią zbiór sympatycznych lekarzy i inżynierów, jak to starają się przedstawić niektóre środowiska. Śmierć polskiego żołnierza na białoruskiej granicy powinna dać do myślenia, ale…

Gdzie nie spojrzeć, tam realizuje się wizja Karola Marksa: konflikt podszyty ideologią. Na kolei w ostatnich latach było stabilnie. Rynek pracownika i koniunktura na rynku gwarantowały kolejarzom w miarę dobre warunki pracy i płacy. Oczywiście: każdy chciałby zarabiać więcej, ale generalnie nie było poważniejszych problemów na linii pracodawca – związki zawodowe. Od kiedy inflacja dała nam się we znaki, wypłaty nieco się rozjechały z cenami, a w niektórych spółkach kolejowych głośniej mówi się o redukcjach zatrudnienia, oszczędnościach i zwolnieniach, a nie o podwyżkach. To musi rodzić niepokój, opór i złość tych, którzy pracują najciężej.

Wyrażałem już w tym miejscu nadzieję, że wszystkie strony będą potrafiły wznieść się ponad własne emocje i usiąść do stołu. Bo wbrew pozorom tych stron jest nieco więcej niż tylko pracodawca i pracownicy. To także rząd, który kreuje politykę transportową i wprost ma wpływ na strategiczne decyzje zarządów wielu spółek z tego sektora.

Czy rząd będzie chciał i umiał rozmawiać? Tego nie wiemy. Możemy mieć nadzieję. Bo przecież zawsze warto rozmawiać. Zawsze lepiej i finalnie taniej dojść do porozumienia, niż pozwolić, żeby konflikt się rozpalił i rozlał na całą branżę.

Paweł Skutecki

Kategoria:
Skuter01 Paweł Skutecki