Portal dwutygodnika
Strona główna Poza koleją Z trzeciej strony: Dwaj ludzie…

Poza koleją

Z trzeciej strony: Dwaj ludzie…

W roku 1958 Roman Polański nakręcił etiudę filmową pod tytułem „Dwaj ludzie z szafą”. Jak można przeczytać w Filmotece Narodowej, jest to metaforyczna opowieść „o dwóch mężczyznach wędrujących poprzez nieprzyjazny im świat z nieporęcznym brzemieniem – tytułową szafą. (…) Ten groteskowy, ale i przygnębiający obraz świata, jest interesująco skonstruowaną metaforą współczesności z jej wszechobecnym brakiem tolerancji i zrozumienia dla wszelkiego rodzaju odmieńców”.

Tym razem nie będę pisał o filmach, ale o epokowym wydarzeniu, jakie miało miejsce 6 lutego 2021 roku. Oto na oczach całego świata pojawili się „dwaj ludzie bez niczego”. W głównych rolach wystąpili Borys Budka i Rafał Trzaskowski.

I stąd te moje skojarzenia z etiudą Polańskiego, bo jako żywo pasują jak ulał. Co prawda bohaterowie z roku 1958 jednak coś ze sobą nieśli… Jednak szafa też była pusta.

Zapowiadana z szumem konwencja programowa Platformy Obywatelskiej,przerodziła się w spektakl marnej jakości. Jak można było się z niego dowiedzieć, to obaj panowie nie mają co prawda programu, ale za to mają recepty.

Na lekarzy i farmaceutów nie wyglądali, ale na wielkich monitorach kreślili wizje, co to będzie, kiedy już będzie… Te 276 posłów, co to obalą i podniosą kraj z upadku.

Najważniejsza z recept, to likwidacja TVP Info. No bo, jak głosił to prezydent Warszawy, kiedy to chciał być prezydentem nieco większym – całej Polski: „I o tym właśnie są te wybory, o tym są te wybory, by nie były zadawane tego typu pytania.Pytania, które nie mają kompletnie nic wspólnego z rzeczywistością”.

A jakie było to straszne pytanie:„Mówiliśmy dużo o przyszłości, o rozwiązywaniu problemów. Dlatego chciałem się zapytać o teraźniejszość, o nieoczyszczone, płynące ścieki z Warszawy.”

Ano właśnie. Po co pytać?! Jakie ścieki?! Zasada jest prosta – jeśli zbije się termometr, to nie będzie gorączki. Wtedy różne TVN-y, Newsweeki, Gazety Wyborcze, czy inne Polsaty nie będą pytać o pękające rury, czy o 375 awarię „Czajki”.

Tak nie uchodzi – wolność mediów nie polega na tym, że wolno mówić wszystko, pytać o wszystko i pisać o wszystkim. To jest wolność, ale od tego, „by nie były zadawane tego typu pytania”.

A jeśli ktoś myśli inaczej, to zwykły oszołom, PiS-ior i faszysta.

Wracając do szafy… Znaczy konwencji… Tematów do żartów było tam wiele. I to niestety nie tych głoszonych przez dwóch panów z telewizyjnego okienka. Ale do żartów z nich samych.

No, bo do annałów medialnej głupoty przejdzie obrazek Rafała Trzaskowskiego na tle gigantycznego napisu „Środowisko” i jego słowa: „Trują nas”…

Kiedyś, to nazywało się złożyć samokrytykę.Dzisiaj, jak powiadają, to raczej kliniczny przypadek samozaorania.

Kolejna zagadka, to 234. W ogóle różnych liczb było wiele. Ale wedle wyliczeń miłościwie panującego w Platformie Borysa „Borysława” Budki, to od tej liczby należy odjąć 5, i te 5 dodać do 226 i mamy 231. Czyli większość sejmową. Eureka! Ponad 5 lat liczenia, ale jest sukces. Nie jakaś tam liczba Pi, ale liczba, która daje władzę!

Taka ciekawostka – 231 wedle opozycji, to również 9 posłów Konfederacji. A oni jakoś złowieszczo milczą.

276, to kolejna liczba tajemna. Oczywiście dla autorów spektaklu „Dwaj ludzie z niczym”. No, bo wystarczy przeczytać ulubioną lekturę opozycji totalnej – Konstytucję RP, by znaleźć w art. 122 ust. 5, że należy mieć 3/5 posłów, by skutecznie odrzucić weto prezydenta. Czyli te tajemne 276 głosów.

Trzeba jednak pogratulować ciężkiej, wręcz katorżniczej pracy intelektualnej ekspertów i samych posłów, by dojść do tych epokowych odkryć. Pokłonić i podziękować, bo ciemny naród nie wiedział, że w ustawie zasadniczej stoi – ich liczba, to 276. Chapeau bas!

A teraz trochę na poważnie. W każdej demokracji potrzebna jest konstruktywna opozycja. Nawet rządzący o taką zabiegają, bo to higieniczne dla systemu. Ogranicza zapędy i gnuśnienie ekipy będącej u władzy.

Po za tym jest też alternatywą dla społeczeństwa, które może wybrać. Jeśli sięgnie do programu partii, to wie, czego może się spodziewać w chwili przejęcia przez nią rządów. Jeśli znajdzie atrakcyjne dla niej rozwiązania, które poprawią ich byt, wówczas odda na tę partię swój głos w kolejnych wyborach.

Ale jeśli jest tak, że zamiast wizji Polski autorstwa PO, czy KO albo innych formacji politycznych, jest jedynie likwidacja… A to TVP, a to CBA, a to IPN albo innych skrótów i literek…

Już w tym miejscu przywoływałem czerwiec roku 2015 i wielką konwencję programową wówczas będącego w opozycji Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach. Tam to kilkuset ekspertów wykuwało program dla Polski.

I z nim to partia poszła do wyborów. I wygrała, bo miała coś do zaproponowania polskim obywatelom. I to oni zdecydowali, że chcą realizacji tych propozycji, by wspomnieć chociażby 500+.

Teraz jest budowany Nowy Polski Ład (ma być przedstawiony w marcu 2021 roku) – program Zjednoczonej Prawicy na kolejne lata rządzenia i kolejne wybory.

A co robi zjednoczona opozycja? – „Zlikwidujemy TVP Info!”.

Kategoria:
dwaj04