Portal dwutygodnika
Strona główna Poza koleją Z trzeciej strony 800

Poza koleją

Z trzeciej strony 800

Z trzeciej strony

 

800

 

Rozpocznę od cytatu z kultowego „Misia”: …dla uczczenia trzydziestej pierwszej,okrągłej rocznicynaszego przedsiębiorstwa!

Ano chcę właśnie uczcić „okrągły” – 800 numer „Wolnej Drogi”.

Historia „Wolnej Drogi” jest burzliwa, tak jak burzliwe są dzieje Polski. W szczególnym czasie naszej najnowszej historii – latach 1980-1981 – powiew wolności odurzył cały naród. Otwarcie zaczęto zadawać trudne pytania, oczekiwano coraz więcej i więcej informacji, i to nie tej oficjalnej – manipulowanej i zakłamywanej – ale tej prawdziwej.

Na tej fali uniesienia zaczęły pojawiać się coraz to nowe periodyki i wydawnictwa, które wrastając w otaczającą rzeczywistość hołdowały naczelnej zasadzie – nieść płomień swobody.

Nie ominęło to również środowiska kolejarskiego, które potrzebowało SWOJEGO pisma, ze SWOIMI problemami, przedstawiającego rzeczywisty obraz PKP.

Dlatego 20 lutego 1981 roku ukazuje się pierwszy numer „Semafora”, pisma Międzyokręgowej Komisji Porozumiewawczej Kolejarzy NSZZ „Solidarność”. W tym kształcie dotrwało do 13 grudnia 1981 roku, pojawiając się stosunkowo regularnie, jako tygodnik bądź dwutygodnik.

Stan wojenny – okres bibuły. Również „Semafor” schodzi do podziemia, walcząc słowem z czołgami, SKOT-ami, koksownikami i „kałachami”. To czas wyroków w procesach wydawców i kolporterów drugiego obiegu, wśród których znaleźć można także ludzi związanych z naszym pismem.

W roku 1982 „Semafor” daje zielone światło „WOLNEJ DRODZE”. Pojawiając się dość nieregularnie dotrwaliśmy do końca 1989 roku, by ogłosić światu początek końca komunizmu.

1989-1993, to czas dwutygodnika „Wolna Droga” pisma Okręgowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność” Region Dolny Śląsk, który szatą graficzną i niewielką objętością jako żywo przypominał okres stanu wojennego.

1994, to rok następnego przełomu, a w zasadzie dwóch przełomów. Styczeń, to miesiąc, kiedy „Wolna Droga” pojawia się jako miesięcznik w nowej szacie graficznej, lecz wciąż jeszcze jako pismo Okręgowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność” Region Dolny Śląsk.

Sierpień 1994 – numer 200 – „Wolna Droga” staje się pismem Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność”.

Lipiec 1999 – „Wolna Droga” zmienia swój cykl wydawniczy, by co dwa tygodnie móc przekazywać wszystko to, co dzieje się zarówno na „podwórku” kolejowym, jak i w szeroko rozumianym życiu publicznym.

Równie ważną datą jest 23 lutego 2001 r., kiedy to ukazuje się 300 numer naszego pisma, który jest jednocześnie pierwszym w wydaniu internetowym, bo właśnie wtedy – idąc z duchem czasu – uruchamiamy naszą stronę internetową: www.wolnadroga.pl.

Możecie tam Państwo znaleźć wszystkie wydania „Wolnej Drogi”, począwszy od wspomnianego 300-ego numeru.

11 stycznia 2002 r. dokonuje się kolejny przełom – do rąk Czytelników trafiła zupełnie odmieniona „Wolna Droga” – w nowym kształcie, na lepszym jakościowo papierze.

17 grudnia 2004 r. ukazuje się 400 wydanie… 24 października 2008 r. 500-ego… 600-ego – 31 sierpnia 2012 r… 700. – 29 lipca 2016 r.

I tak z historią „Wolnej Drogi” dotarliśmy do dnia dzisiejszego – do 800 już numeru!

Okazja, jaką jest nasz jubileusz, ten „okrągły” numer, pozwala mi skreślić kilka zdań na temat tego, jak trafiłem do „Wolnej Drogi”.

Był rok 1994, kiedy to zaproponowano mi współpracę z redakcją. Rozpoczęło się od redagowania rubryki „Przegląd miesiąca”. Z czasem zacząłem pisać coraz więcej. Moje teksty zostały chyba dobrze ocenione, gdyż zaproponowano mi udział w redagowaniu pisma, jako członek kolegium redakcyjnego.
Na początku 1998 r. dostałem propozycję objęcia funkcji redaktora naczelnego. Było to dla mnie ogromnym zaskoczeniem, gdyż wydawało mi się, że mój staż dziennikarski, jak i stosunkowo krótka obecność w kolegium, nie pozwalają mi na objęcie tak ważnej funkcji, jaką jest redaktor naczelny.

Jednak mocno nakłaniany przez wydawcę – w końcu się zgodziłem.

I tak minęły już 22 lata, a ponad 26, od kiedy związałem się z „Wolną Drogą”, i to na dobre, i na złe.

I jeszcze jedno – policzyłem, że po raz już 481. goszczę na trzeciej stronie, i tylu uśmiechów na co dzień życzę Czytelnikom „Wolnej Drogi”, i zapraszam do lektury 800, jak i następnych wydań „Wolne Drogi”.

Kategoria:
800