Portal dwutygodnika

kultura-literatura

Prosto z półki

Stefan Zweig

„Dziewczyna z poczty”

Wydawnictwo Officyna 2021

Geniusz prozatorski Stefana Zweiga zniewala nawet po blisko stu latach od powstania powieści „Dziewczyna z poczty” (wydanej zresztą dopiero po śmierci austriackiego pisarza, w latach 80.). Do tego stopnia, że kiedy w 2008 roku książka jest tłumaczona po raz pierwszy na język angielski, recenzje i poświęcone jej eseje (także pióra znakomitego brytyjskiego pisarza Johna Banville’a) są entuzjastyczne. W Polsce książka ukazuje się blisko dekadę temu, teraz wznawia ją łódzka Officyna we wspaniałym przekładzie Karoliny Niedenthal. Warto po nią sięgnąć, bo to bardziej porywająca lektura niż niejedna nagradzana dziś książka cenionego autora. W historii Christine Hoflehner, ubogiej urzędniczki pocztowej z wsi Klein-Riefling niedaleko Wiednia odbijają się, jak w zwierciadle, nastroje społeczne w Austrii po I wojnie światowej – depresja, czy rosnące niezadowolenie spowodowane utrzymującym się bezrobociem i biedą. Na takiej glebie wzrastać będzie wkrótce jeden z najbardziej zbrodniczych totalitaryzmów XX wieku. Ale książkę Stefana Zweiga czytamy z zapartym tchem nie tylko ze względu na sztafaż, przede wszystkim z uwagi na doskonałą opowieść o więdnącej na głębokiej prowincji młodej kobiecie, która cudownym zrządzeniem okoliczności (telegramowi z zaproszeniem od bogatej ciotki) może spędzić kilkanaście dni w jednym z kurortów dla wyższych sfer doświadczając życia, którego nie śmiała nawet sobie wyobrazić. Rzecz w tym, że podekscytowana i upojona szczęściem uboga krewna staje się w pewnym momencie niewygodna dla ustosunkowanej rodziny, a powrót Christine za pocztowe okienko oznacza nie tylko bolesną lekcję życia. Staje się punktem zwrotnym i zapalnym jednocześnie. Lektura obowiązkowa!

 

Alfred Hayes

„Zakochany”

Wydawnictwo Próby 2021

Książki niewielkiego warszawskiego wydawnictwa Próby (powstało w ubiegłym roku) wyglądają jak małe dzieła sztuki, ukazuje się zaledwie kilka tytułów rocznie, a ich kolekcjonowanie już stało się dla wielu czytelników swoistym snobizmem, bo przyciąga też pieczołowicie dobrany zestaw autorów wydawanych w Polsce sporadycznie albo w ogóle (jak Sycylijczyk Leonardo Sciascia, czy brytyjski podróżnik Robert Byron). Liczą się też staranne przekłady Anny Arno, Doroty Kozińskiej, Haliny Kralowej, które skłaniają, by sięgać po kolejne pozycje z repertuaru Prób. Tym razem otrzymujemy niewiele ponad stu stronicowy tom „Zakochany” wychowanego w Stanach (a urodzonego w Wielkiej Brytanii) Alfreda Hayesa, który przed wojną był dziennikarzem i stawiał pierwsze kroki w pisaniu prozy i poezji, zaś po służbie w wojsku podczas II wojny światowej postanowił zamieszkać w Rzymie. I zaangażował się m.in. w pisanie scenariuszy do filmów (był m.in. współautorem skryptu do „Złodziei rowerów”, legendarnego arcydzieła neorealizmu w reżyserii Victoria de Siki). W powieści „Zakochany” z 1953 roku słuchamy historii, którą pewien mężczyzna koło czterdziestki opowiada o połowę młodszej kobiecie w hotelowym barze. To, rzecz jasna, historia miłosna, płynący nieprzerwanie strumień świadomości pełen obrazów, wspomnień, dygresji, rozpamiętywanych emocji. Zanurzamy się w tę opowieść i dajemy się swobodnie prowadzić narratorowi aż do końca. Polecam ten niewielki tom, dostarczy wielu przeżyć. Poza tym blurba na okładkę „Zakochanego” napisał zaprzyjaźniony z redaktorami Prób wybitny pianista Piotr Anderszewski, prywatnie wytrawny czytelnik. Tej dodatkowej rekomendacji nie można nie zaufać.

 

Ann Patchett

„Dom Holendrów”

Wydawnictwo Znak 2021

Amerykańską pisarkę Ann Patchett polscy czytelnicy kojarzą z dobrej prozy i solidnie konstruowanych fabuł, jak w powieściach „Taft”, czy „Bel canto”(książka doczekała się zresztą nie tylko ekranizacji, ale też na jej kanwie powstała opera). Czytelników nie rozczaruje również nominowany do Nagrody Pulitzera „Dom Holendrów” opublikowany w atrakcyjnej szacie graficznej przez wydawnictwo Znak w przekładzie Anny Gralak. Specjalnością Patchett są precyzyjnie przemyślane, wciągające opowieści, w których pojawia się tajemnica, czasem też wątki sensacyjne (ale wzbogacające, nie odwracające uwagę od clue). Tym razem leitmotivem całej historii jest ekskluzywny, pełen przepychu dom w Elkins Park niedaleko Filadelfii. Przyciąga kolejne rodziny, jest symbolem ekonomicznego statusu, a jednocześnie wydaje się unieszczęśliwiać tych, którzy w nim mieszkają. Śledzimy, jak ojciec jednej z familii postanawia sprezentować żonie okazały budynek po VanHoebeekach, niegdyś zamożnej holenderskiej rodzinie przemysłowców i wszyscy wprowadzają się tam z dziećmi – córką Maeve i synem Dannym. Wkrótce jednak okazuje się, że matka Elna porzuca rodzinę i wyjeżdża. Jej miejsce zajmuje macocha Andrea, kolejna kobieta zafascynowana domem VanHoebeeków bardziej niż mężczyzną, którego poślubiła. Maeve i Danny dorastają w rozpadającej się rodzinie, a obsesja na punkcie domu Holendrów i jego mieszkańców nie opuści ich przez lata i będzie miała wpływ na kolejne życiowe wybory. Świetnie napisana, trzymająca w napięciu (choć nie sensacyjna) powieść.

MAT

ksi01