Portal dwutygodnika
Strona główna Poza koleją Prosto z półki

Poza koleją

Prosto z półki

 

David Szalay

„Turbulencje”

Wydawnictwo Pauza 2020

Książka kanadyjskiego pisarza w świetnym przekładzie Dobromiły Jankowskiej, to kronika nieustającej podróży, w której kolejne rozdziały są oznaczone nazwami lotnisk – od Londynu, Madrytu, Budapesztu poprzez São Paulo, Seattle, Hongkong, Delhi, Ad-Dausze. Te kierunki obierają bohaterowie opowieści Szalaya, którzy przemieszczają się samolotami po całym świecie w swoich sprawach. Ale dzielące ludzi setki, a najczęściej setki tysięcy kilometrów, to nie tylko znak czasu i tego, że możemy się przemieszczać z łatwością na długich dystansach. Odległości tworzą także odczuwalny dystans – oddalają od siebie ludzi rozluźniając więzy rodzinne. Szalay precyzyjnie konstruuje swoją książkę inteligentnie wiążąc ze sobą – podróżnie – rozmaitych bohaterów. Kobieta z Ad-Dausze przylatuje do córki mieszkającej w Budapeszcie, potem ta sama córka odwiedza w Londynie dawno niewidzianego ojca, podczas gdy matka wraca do swojego domu, w którym pracuje dla niej ogrodnik z Indii (odwiedzał niedawno rodzinę w swojej ojczyźnie). Kanadyjski autor na stałe mieszkający w Budapeszcie, kreśli portret współczesnych obywateli świata śledząc trasy ich wędrówek po to, aby lepiej ich poznać i pokazać, jak globalna wioska może być zarówno błogosławieństwem, ale i przekleństwem jej mieszkańców.Na drugi koniec świata potrafią uciecprzed poczuciem winy, brakiem komunikacji międzyludzkiej, rozczarowaniem, niepewnością. Wysokiej klasy proza, której klimatu długo nie zapomnimy.

 

  1. M. Coetzee

„Późne eseje –2006-2017”

Wydawnictwo Karakter 2020

Południowoafrykański noblista tym razem nie jako powieściopisarz, ale rewelacyjny eseista, o czym mogliśmy się już w Polsce nie raz przekonać, bo ukazało się kilka tomów jego rozważań poświęconych wybranym dziełom literatury światowej. Najnowszy tom jest szczególny nie tylko dlatego, że zainteresowania autora obejmują wielu autorów (od klasyków – Defoe, Goethego, Flauberta, Tołstoja), poprzez gigantów XX wieku (Walser, Beckett, Roth) z uwzględnieniem (nie po raz pierwszy w twórczości Coetzee) twórczości Zbigniewa Herberta, którego utwory noblista wyjątkowo ceni. Pisze o „wierności zasadom i uporze pozbawionym widowiskowości”, które cechują i życie i twórczość poety. Zwięzłość nazywa „Herbertowską cnotą”, przywołuje najciekawsze tematy, jakie pojawiały się w wierszach polskiego mistrza, skrupulatnie je analizuje. Dla pasjonatów czytania ciekawe będą też eseje o słynnej „Szkarłatnej literze” Nathaniela Hawthorne’a, „Pani Bovary” Gustava Flauberta, czy „Cierpieniach młodego Werthera” Goethego. Idealna, choć wymagająca lektura dla wszystkich tych, którzy szukają arcyciekawych refleksji i niejednokrotnie zachwytu jednych pisarzy nad twórczością innych.

 

Alex Renton

„Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem”

Wydawnictwo Prószyński i S-ka 2020

Książka brytyjskiego dziennikarza i wychowanka jednej z prywatnych szkół z internatem, to gorzka pigułka do przełknięcia dla wyspiarskiej tradycji posyłania dzieci do podobnych placówek, aby ułatwić im start w życie i karierę. Nietrudno się domyślić, że Renton nie należy do entuzjastów systemu, przeciwnie, po latach zbierania materiałów obnaża wszystkie jego słabości i przerażające oblicze – samotność dzieci pozostawionych pod opieką obcych ludzi, dorastanie z niskim poczuciem wartości, wiele niepokojących faktów, jak molestowanie chłopców przez kolegów albo nauczycieli, dręczenie młodszych uczniów. W „Jak wytresować lorda” Renton przygląda się szkołom prywatnym, przybliża historię szkolnictwa tego typu w Wielkiej Brytanii, pokazuje, jak wielki wpływma na kształcenie ludzi, którzy potem rządzą krajem (przykładem Boris Johnson, premier Wielkiej Brytanii, także wychowanek szkoły z internatem).Lektura intrygująca, zwłaszcza że fakty autor zna z autopsji. Sam zresztą swoim dzieciom oszczędził podobnych doświadczeń, na co nie może się, często z uwagi na tradycję, zdobyć wielu innych rodziców.

MAT

Kategoria:
ksi01