Portal dwutygodnika
Strona główna Poza koleją Niepełnosprawni w społeczeństwie

Poza koleją

Niepełnosprawni w społeczeństwie

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak niewielu niepełnosprawnych widujecie w sklepach czy urzędach jako pracowników? Właśnie. Nie widać ich prawie wcale. Jeśli jest coś, co pokazuje stosunek społeczeństwa do ludzi niepełnosprawnych, to jest to między innymi to, w jako sposób traktujemy ich jako potencjalnych pracowników. Nie oferowanie im godnego wynagrodzenia i miejsc pracy, to wyraźny sygnał wysyłany do osób z niepełnosprawnościami, że system nie potrzebuje ludzi chorych i skazuje ich na bycie w domu, a nie na aktywne życie.

Niepełnosprawność nie jest równoznaczna z całkowitą niezdolnością do pracy. Wiele osób z powodzeniem poradziłoby sobie na różnych stanowiskach, a cena dostosowania miejsca pracy dla osoby niepełnosprawnej byłaby niewspółmiernie niska w stosunku do zysków, jakie społeczeństwo i osoba z niepełnosprawnością odnieśliby z tytułu pracy dla siebie i innych.

Dziś podstawowym celem państwa i społeczeństw powinno być wdrażanie osób z różnymi niepełnosprawnościami do pracy. Dzięki takiemu podejściu w znaczny sposób można byłoby zminimalizować negatywne skutki psychiczne, które powstają w wyniku długotrwałego przebywania w domu.

Z własnego doświadczenia wiem, że nie jest łatwo znaleźć pracę jako osoba poruszająca się na wózku. Choć mam wysokie kwalifikacje, większość pracodawców zawsze będzie widziała w wózku ten rodzaj przeszkody, który uniemożliwia na przykład samodzielne dostanie się do toalety, a nie każda firma jest skłonna toalety dostosować do potrzeb osób na wózkach.

Często oferowana jest praca zdalna, ale z doświadczenia wiem już, że firmy nie pomagają w zorganizowaniu stanowiska pracy, co również może zniechęcać osoby z niepełnosprawnościami do składania swoich CV u potencjalnych pracodawców.

Niepełnosprawni, to tacy sami ludzie, jak ci bez problemów zdrowotnych, tylko często ograniczeni ruchowo lub bólowo lub w jakiś inny sposób, ale to wciąż osoby, które mogą aktywnie uczestniczyć w życiu zawodowym.

Często mówi się, że niepełnosprawność, to koszty dla państwa. Byłyby mniejsze, gdyby część osób pozostających na rentach, mogła nadal pracować. W znaczy sposób zmniejszyłoby to pobór rent, a niepełnosprawni zyskaliby poczucie bycia potrzebnymi i użytecznymi członkami społeczeństwa.

Kolejne rządy nie podejmują tego tematu, ale coraz trudniej jest zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Przygotowanie długofalowego programu, który mógłby wspomagać osoby z niepełnosprawnościami poprzez oferowanie im miejsc pracy wydaje się dziś nie tylko koniecznością, ale i świadczyłoby o tym, że rządowe instytucje zdają sobie sprawę z powagi problemu. Dalsze pozostawianie osób niepełnosprawnych na marginesie społeczeństwa i oferowanie im jedynie rent i zapomóg, w dużym stopniu skazuje je na wegetowanie, nie zaś na pełne uczestnictwo w życiu zawodowym i społecznym.

Niepełnosprawni chcą i potrafią być bardzo dobrymi pracownikami, a poprzez swoje doświadczenia życiowe są często osobami o większej empatii, co z kolei czyni z nich ciekawych pracowników w sektorze usług zdrowotnych, gdzie mogliby pracować na stanowiskach doradczych. Wielu niepełnosprawnych ma własne doświadczenia z arteterapii czy rehabilitacji, którymi również mogliby dzielić się z innymi osobami.

Niepełnosprawność, to nie jest coś, z czym się rodzimy. Niepełnosprawność nierzadko jest nabyta. Zdarzają się wypadki, zdarzają się choroby i ze zdrowego, normalnie funkcjonującego człowieka stajemy się zależni od pomocy osób trzecich. Wielu ludzi zupełnie nie bierze pod uwagę takiego scenariusza i może dlatego problemy osób niepełnosprawnych są tak mało dla wielu widoczne na co dzień.

Realnym wsparciem niepełnosprawnych będzie więc zatrudnianie ich na różnych stanowiskach, tak aby mogli wychodzić z domu i czuć się częścią społeczeństwa. Aktywność zawodowa ma wielkie znaczenie w rehabilitacji i powinna na stałe zostać włączona do programów pomocowych. Stworzenie bazy danych, która gromadziłaby informacje na temat rodzaju niepełnosprawności i posiadanych kwalifikacji oraz sprzężenie takiej bazy z firmami i podmiotami poszukującymi pracowników byłoby idealnym rozwiązaniem, dzięki któremu wielu niepełnosprawnych mogłoby podjąć zatrudnienie.

W wielu krajach Unii Europejskiej osoby z zespołem Downa pracują w restauracjach jako kelnerzy i doskonale sobie radzą w tej roli. Także w Polsce pojawiły się już takie bary, które na stałe zatrudniają osoby niepełnosprawne, oferując im aktywne uczestnictwo w życiu codziennym. Taka postawa świadczy o braku uprzedzeń oraz o głębokiej empatii. Takich postaw chcielibyśmy widzieć w społeczeństwie więcej.

Niepełnosprawni mierzą się z wieloma problemami, w tym także dotyka ich hejt, czego sama doświadczyłam. Ludzie zdrowi rzadko zdają sobie sprawę z tego, jak trudno jest przetrwać w społeczeństwie osobie, która jest w jakiś sposób odmienna od pozostałych. Dlatego tak bardzo należy te osoby wspierać.

Niepełnosprawnym zawsze będzie trudnej przetrwać, trudniej zarobić na siebie, trudniej żyć. Dlatego nie wolno takich osób w żaden sposób dyskryminować. Mnie ta dyskryminacja spotkała teraz, kiedy odważyłam się głośno mówić o moich przekonaniach politycznych. Z tego zresztą powodu w mieście rodzinny mnie mogę myśleć o znalezieniu zatrudnienia, więc będę musiała zorganizować je sobie samodzielnie. W Bydgoszczy wiele osób powiązanych jest z opozycją i to jej sprzyja, a tym samym czyni to z tych ludzi osoby bardzo wrogo do mnie nastawione, o czym przekonuję się ostatnio aż za często.

Wiele osób ze środowiska, w którym dawniej się obracałam, nie umie pogodzić się z faktem, że zyskałam popularność; że zostałam zauważona; że wiele osób z zainteresowaniem czyta to, co piszę w sieci; że wiele osób mnie podziwia i szanuje nie tylko za odwagę bycia sobą, ale także za to, że próbuję zrobić coś dla innych.

Patrząc z perspektywy tego, jak trudno jest mnie samej przetrwać w społeczeństwie, podejmuję tematykę niepełnosprawnych właśnie po to, by uświadamiać innym, że to ludzie ludziom taki los sami zgotowali i tylko ludzie ludziom mogą pomóc uczynić ich życie lepszym i innym niż dotychczas.

Dlatego postarajmy się być bardziej otwarci na to, co inne, a może niepełnosprawni przestaną jawić się wielu jako ciężar, a zaczną być traktowani jak pełnoprawni obywatele, którzy wiele mogą wnieść do życia zawodowego wielu firm i podmiotów gospodarczych, a także wielu instytucji, zajmujących się pomocą. Warto mówić o tym, co trudne, aby oswajać temat i przybliżać innym to, co dla nich na tym etapie jest mało zrozumiałe.

Przyjdzie taki czas, że wiele z tych problemów uda się rozwiązać, a niepełnosprawność przestanie być tematem wstydliwym, czego sobie i nam wszystkim życzę.

Anna Derewienko

 

Anna Derewienko – Absolwentka filologii angielskiej na UAM w Poznaniu.Tłumacz języka angielskiego i niemieckiego, malarka amatorka, fotografka,poetka, aktywistka,zaangażowana w pomoc osobom niepełnosprawnym i poszkodowanym.

Kategoria:
Anna18 Metropolia GZM