Portal dwutygodnika
Strona główna Poza koleją Kolejarze swoją pracę traktują bardzo odpowiedzialnie

Poza koleją

Kolejarze swoją pracę traktują bardzo odpowiedzialnie

„Wolna Droga” rozmawia z Ireneuszem Merchel,

prezesem Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.

 

Został wybrany nowy Zarząd PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., w której jest Pan Prezesem. To czas, gdy Spółka realizuje największe w historii inwestycje. Jakie są plany?

Zawsze podkreślam, że dla nas równie ważne jest prowadzenie rozkładowego ruchu kolejowego, utrzymanie jak najlepszego stanu infrastruktury i dbałość o bezpieczeństwo. Równocześnie w tym roku zrealizujemy inwestycje o wartości 12-13 mld zł. W roku 2020 nakłady inwestycyjne PLK przekroczyły 10 mld zł, rok wcześniej 8 mld zł. Od czterech lat nakłady inwestycyjne rosną po ok. 20 proc. To tempo chcemy utrzymać także w tym roku.

Są one zbliżone do możliwości wykonawczych rynku. Z krajowego Programu Kolejowego zostały do rozstrzygnięcia przetargi o wartości mniejszej niż 6 proc. Będziemy gotowi do realizacji zadań do końca dekady za co najmniej 90 mld zł. Dzięki temu efektem będzie nowoczesna infrastruktur sieci bazowej TEN-T, rozwój kolei aglomeracyjnych i zwiększenie konkurencyjności kolejowych przewozów towarowych

 

W porównaniu z poprzednią perspektywa finansową realizacja planu inwestycyjnego – Krajowego Programu Kolejowego, jest o wiele bardziej zaawansowana.

Możemy mówić o wysokim poziomie zaawansowania w realizacji Krajowego Programu Kolejowego (KPK) do 2023 r. Na placach budów mamy roboty o wartości ponad 40 mld zł. A ponieważ inwestycje te są realizowane średnio w ciągu 2-3 lat, oznacza to, że wykonawcy mają zapewniony front robót do połowy 2023 r. Kolejne przetargi będziemy ogłaszać jesienią tego roku i na wiosnę przyszłego. Do realizacji wejdą w drugiej połowie 2022 r.

 

Jakie największe przetargi przed nami?

Do rozstrzygnięcia są przetargi za nieco ponad 4 mld zł, co stanowi mniej niż 6 proc. KPK (o budżecie 76 mld zł). Najważniejsze to: modernizacja stacji w Ełku na trasie Rail Baltica – tu chcemy w ciągu miesiąca podpisać umowę na kwotę ponad 700 mln zł, modernizacja linii 38 Ełk – Giżycko, odcinka Warszawa Wschodnia – Wawer, linii 234 Somonino – Kartuzy.

Są też zadania o wartości kilkudziesięciu milionów złotych każde. To m.in. o przebudowa krótkich odcinków linii kolejowych, mostów, wiaduktów, poprawę bezpieczeństwa na skrzyżowaniach linii kolejowych z drogami. Nie ogłoszone jeszcze przetargi, na łączną kwotę 2 mld zł, są finansowane z budżetu państwa (przydzielany jest PLK co rok). Ich realizacja zwykle nie przekracza roku. Te zadania będą wykonane w latach 2022-23.

 

Czyli porównując start perspektywy kończonej i rozpoczynanej – na ich styku rynek kolejowy nie powinien obawiać się „dołka” w 2022 r.

Trzeba zwrócić uwagę, że w 2016 r. proporcja między ogłoszonymi przetargami (3,8 mld zł) a realizowanymi inwestycjami – na placach budów było zaangażowanych 5,5 mld zł – była mała. Obecnie proporcja ta jest zbliżona do optymalnego poziomu 1:3. Ciągłą pracę przez jeszcze dwa lata zapewnią realizowane obecnie inwestycje.

 

Panie Prezesie, co możemy już powiedzieć o planach na lata 2021-2027, programie funduszy Unii Europejskiej m.in. na infrastrukturę oraz planach PLK?

Programu funduszy europejskich przeznaczanych na infrastrukturę, klimat i środowisko w latach 2021-2027, czyli FeNIKS nie ma jeszcze ostatecznego kształtu. To tylko jedno ze źródeł finansowania inwestycji kolejowych. Jest też unijny Fundusz Łącząc Europę (CEF), z pulą dedykowaną konkretnym projektom w danym kraju oraz pulą na otwarte przetargi. Będą projekty finansowane z funduszy regionalnych. Równie ważny jest Krajowy Plan Odbudowy. Z KPO na inwestycje kolejowe w najbliższych latach będzie ponad 10 mld zł.

Do 2028 r. zaplanowano realizację Programu Kolej Plus. To 5,6 mld zł na przywrócenie do funkcjonalności zamkniętych linii kolejowych lub budowę nowych odcinków. Obecnie samorządy przygotowują dokumentację i to będzie podstawą kwalifikowania do realizacji w miarę dostępności środków finansowych.

 

Jednak plany Polskich Linii Kolejowych wykraczają poza dekadę?

Opracowujemy program inwestycyjny do roku 2040. Jest on zależny od dostępności środków inwestycyjnych. Obecnie na końcowym etapie opracowania są dokumentacje projektowe o wartości ponad 40 mld zł, natomiast studia dokumentacyjne, po przełożeniu na projekty inwestycyjne, opiewają na ponad 50 mld zł. Można powiedzieć, że w ciągu 2-3 lat będziemy gotowi do realizacji zadań za co najmniej 90 mld zł.

 

Jakich efektów można się spodziewać, gdyby zostały zaangażowane tak wielkie środki finansowe?

Do 2030 r. powinna być zakończona modernizacja sieci bazowej linii kolejowych wchodzącej w skład TEN-T (Transeuropejska sieć transportowa). Czyli standard ma być taki, jak w całej UE. Tory mają mieć naciski 22,5 kN na oś, odcinki stacyjne co najmniej 750 metrów, by na mijankach zmieściły się pociągi bez konieczności ich dzielenia. Linie mają być wyposażone w europejski system sterowania (ETCS).

 

Wspominał Pan również o rozwoju kolei w aglomeracjach…

Drugim – ważnym efektem inwestycji będzie rozwój kolei aglomeracyjnych. To m.in. rozdzielenie w obrębie największych miast pasażerskiego ruchu dalekobieżnego ruchu od lokalnego i towarowego. Rozpoczęliśmy realizację tych rozwiązań od Warszawy i Krakowa. Robimy dokumentację dla Wrocławia i Poznania. Podobnymi będzie w Lublinie i Szczecinie.

Zmienia się kolej w Rzeszowie. Jeszcze do 2023 r. zbudujemy kilkanaście nowych przystanków kolejowych w odległości 20-30 km od miasta.

Łączy się z tym realizacja programu Kolej Plus oraz projekty kolejowe samorządów wojewódzkich.

 

Czy przewoźnicy towarowi także mogą liczyć na wzrost efektywności i lepsze warunki prowadzenia działalności?

Efektem inwestycji będzie wzrost konkurencyjności przewozów kolejowych względem przewoźników drogowych. Zlikwidowane zostaną wąskie m.in. gardła – np. ograniczenia przez krótkie odcinki mijanek i pociągi towarowe zwiększą średnią prędkość. Zmodernizowane linie konsekwentnie tworzą spójny ciąg, np. łącząc porty morskie w Trójmieście i Szczecinie oraz Świnoujściu z głównymi centrami logistycznymi i terminalami lądowymi. By jednolity co do parametrów, wysokiej jakości ciąg komunikacyjny, łączył kraje sąsiednie, stwarzając lepsze warunki dla kolejowego tranzytu.

 

Czy inwestycje realizowane przez PLK sprzyjają rozwojowi polskich firm budowlanych?

Mamy ok. sześciu wielkich przedsiębiorstw wyspecjalizowanych w budownictwie kolejowym. Zwiększa się też liczba polskich firm rodzinnych, które są w stanie samodzielnie startować w roli generalnego wykonawcy projektów o coraz większej wartości. Poprzednio firmy były podwykonawcami. W pewien sposób wspieramy tę tendencję. Ogłaszamy nie tylko duże przetargi za 2-3 mld zł, które są w stanie udźwignąć największe firmy, lecz także mniejszej wartości, by zwiększyć pulę oferentów.

 

Wiadomo, że PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. kontynuowały realizacje inwestycji podczas pandemii. Czy z tego trudnego doświadczenia są też pozytywne wnioski?

Pandemia zmotywowała nas o wprowadzenia rozwiązań opartych kontaktach zdalnych, wykorzystaniu połączeń informatycznych. Np. na radę budowy przyjeżdżało 30 osób, omawiano punkt po punkcie, choć większości obecnych, to w szczegółach nie dotyczyło. Obecnie mamy wideokonferencję i temat z zainteresowanymi wyjaśniamy w ciągu pół godziny. Oczywiście, odbiorów w terenie nie da się zastąpić zdalnie. Ale można ograniczyć liczbę osób w komisji. Są próby, aby wykorzystywać zdjęcia lub nagrania wideo z placów budów, aby nie trzeba było jechać w teren. Podchodzimy do takiego rozwiązania jeszcze ostrożnie, bo to zależy od uczciwości każdej ze stron.

Muszę podkreślić, że podczas pandemii priorytetem było bezpieczeństwo pracowników i tych związanych z inwestycjami i tych realizujących pracę w pozostałych obszarach naszej działalności. Formułowane zalecenia, sugestie i wnioski były traktowane na wszystkich stanowiskach bardzo odpowiedzialnie i z dużym zrozumieniem. To utwierdza w przekonaniu, że kolejarze swoją pracę traktują bardzo odpowiedzialnie. Jestem przekonany, że nadal tak będziemy działać.

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Mirosław Lisowski

Kategoria:
wywiad01