Portal dwutygodnika
Strona główna Aktualności Kazimierz Leski – bohater o wielu twarzach

kultura-historia

Kazimierz Leski – bohater o wielu twarzach

 

Kazimierz Leskips. „Bradl” – inżynier-mechanik, wynalazca, oficer wywiadu i kontrwywiadu AK, powstaniec warszawski, autor kilkakrotnie wznawianej fascynującejksiążki„Życie niewłaściwie urozmaicone”. Jej tytuł mówi wiele. Jego przeżycia mogłyby stanowić podstawę scenariusza powieści sensacyjnej, choć z pewnością wielu uznałoby je za mało prawdopodobne. A jednak są prawdziwe.

Urodził się w Warszawie, w 1912 roku. Mając lat osiemnaście ukończyłVIII Liceum Ogólnokształcące im. Króla Władysława IV w Warszawie. Studiował także w Państwowej Wyższej Szkole Budowy Maszyn i Elektrotechniki im. H.Wawelberga i S.Rotwandaoraz pracował w warsztatach PKP, a także w Zakładach Amunicyjnych „Pocisk”.

Jeszcze w czasach gimnazjalnych jego wielkim marzeniem było latanie. Po ukończeniu kursów i odbyciu przeszkolenia trafił do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w Sadkowie pod Radomiem, gdzie zdobył szlify lotnicze.

W 1936 roku podjął pracę jako kreślarz w biurze konstrukcyjnym okrętów w Hadze. W Holandii również ukończył studia na Wydziale Budowy Okrętów Politechniki w Delft. Już jako doświadczony pracownik projektował elementy konstrukcji okrętów podwodnych oraz przygotowywał dla nich stosowne obliczenia wytrzymałościowe.

Brał udział w pracach projektowych okrętów ORP „Sęp” i ORP „Orzeł”, budowanych w holenderskiej stoczni na zamówienie polskiej marynarki wojennej. Zyskał opinię twórczego konstruktora, chętnie wdrażającego nowatorskie rozwiązania. Tam też nauczył się doskonale władać niemieckim, francuskim i angielskim.

Wybuch wojny zastał go w kraju. Miał wówczas dwadzieścia siedem lat. 17 września 1939 roku, po ewakuacji lotniska w Sadkowie jako pilot samolotu łącznikowego został zestrzelony przez Armię Czerwoną w pobliżu Czortkowa nad Seretem.

Poważnie ranny trafił do niewoli, jednak udało mu się stamtąd uciec – początkowo do Lwowa, a później do Warszawy. Tam nawiązał kontakt ze Stefanem Witkowskim. Dzięki niemu trafił do organizacji „Muszkieterzy”,zajmującej się wywiadem, która działała na rzecz polskiego ruchuoporu oraz wywiadu brytyjskiego.

Po rozbiciu „Muszkieterów” trafił do ZWZ-AK, do Biura Studiów Wojskowych w Oddziale II Komendy Głównej oraz do pracy w kontrwywiadzie. Zajmował się działaniami niemieckiej policji, działalnością Abwehry, a także bezpieczeństwem w AK.

W 1942 roku zastępca szefa wywiadu i kontrwywiadu Związku Walki Zbrojnej Marian Drobik „Dzięcioł” powierzył mu akcję o kryptonimie „666”, mającą na celu zorganizowanie nowych, szybkich dróg przerzutu dla kurierów i materiałów wywiadowczych wysyłanych z kraju do Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie.

Realizując to zadanie wielokrotnie podróżował kolejamiprzez Berlin, Hanower i Brukselę do Paryża. Było to możliwe dzięki działaniom zespołu Stanisława Jankowskiego „Agatona”, który zajmował się podrabianiem dokumentów.Jego atutami była dobra znajomość języków i realiów życia codziennego w Europie Zachodniej.

Najpierw pojechał jako pracownik OstBahn, czyli kolei niemieckich działających na wschodzie, jednak okazało się to niezbyt bezpieczne, gdyż był często i wnikliwie kontrolowany. Spostrzegł, że najrzadziej kontrolowano wojsko, zaś pociągi wojskowe przemieszczały się znacznie szybciej, nie nękane kontrolami granicznymi i rewizjami. Przywdział więc mundur porucznika Wermachtu, jednak znając mentalność Niemców szybko zmieniłszlify na generalskie. To zapewniało mu wygodę podróżowania, gdyż po wrześniowej kontuzji kręgosłupa nie mógł długo stać.

Tak narodziła się postać fikcyjnego generała Juliusa von Hallmana.Mundur przygotował na miarę warszawski krawiec, który także szył mundury dla Niemców. Leski musiał autentycznie wcielić się w tę postać, podpatrując zwyczaje i sposób bycia niemieckich oficerów.Jako generał von Hallman – specjalista i inżynier zaangażowałsię w budowę umocnień wału atlantyckiego.

W chwili gdy ze sztabu marszałka von Rundstedtapowierzono mu plany części umocnień – po prostu zniknął… by pojawić się ponownie po jakimś czasie jako gen. Karl Leopold Jansen. W tym wcieleniu organizując trasy przerzutowe dotarł nawet w Pireneje, nawiązując kontakty na wysokim szczeblu z francuskim ruchem oporu.

W 1944 roku wziął udział w Powstaniu Warszawskim jako dowódca kompanii „Bradl” batalionu „Miłosz”. Został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari i trzykrotnie Krzyżem Walecznych. Po upadku powstania uciekł z konwoju pod Ożarowem i wrócił do konspiracji.

Od lutego 1945 roku pracował jako dyrektor Stoczni Nr 2 w Gdańsku, gdzie udało mu się ocalić urządzenia portowe przed wywiezieniem do ZSRR.

W sierpniu 1945 roku został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa i skazany na dwanaście lat więzienia pod zarzutem usiłowania obalenia ustroju i współpracy z okupantem.

W 1955 roku wyszedł na wolność, a dwa lata później go zrehabilitowano. Zajął się pracą naukową, był też autorem wielu patentów, a w 1973 roku otrzymał na Uniwersytecie Warszawskim stopień doktora nauk humanistycznych.W 1989 roku został przewodniczącym Związku Powstańców Warszawskich, a sześć lat później Instytut YadVashem przyznał mu tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

Zmarł 27 maja 2000 roku, spoczywa na warszawskich Starych Powązkach.

Krzysztof Wieczorek

histor25