Portal dwutygodnika
Strona główna W numerze Zapomniane linie kolejowe: Piotrkowska Kolej Dojazdowa

W numerze

Zapomniane linie kolejowe: Piotrkowska Kolej Dojazdowa

Rozebrana już dzisiaj kolej wąskotorowa, łącząca dawniej Piotrków Trybunalski z Sulejowem, została otwarta w 1904 roku. Głównym powodem jej uruchomienia był przemysł wapienniczy w miejscowości Sulejów. Do transportu wapna używano rzeki Pilicy, skąd transportowano produkt dalej do Wisły.

W 1899 roku przedstawiano już plany budowy kolei wąskotorowej, która była tańszą wersją planowanej linii normalnotorowej (do Opoczna). Kolej miała wspomóc transport wapna i innych materiałów do Piotrkowa oraz do reszty kraju. Decyzja spowodowana była również złym stanem szosy sulejowskiej.

Odcinek Sulejów – Piotrków oddano do użytku w 1904 roku. Stację Piotrków Trybunalski Wąskotorowy ulokowano w rejonie obecnej stacji towarowej w Piotrkowie (obecnie linia Warszawa – Katowice).

Kolej przewoziła nie tylko wapno – była również dogodnym środkiem transportu pasażerów. Na archiwalnych zdjęciach można zauważyć składy z parowozem Px48 oraz kilkoma wagonami pasażerskimi.

Kolejka wraz z upływem lat traciła na znaczeniu transportowym. Podejmowano próby ratowania kolejki oraz utworzenia muzeum. Niestety, pomimo tych prób zostały resztki torów na stacji Piotrków Trybunalski Wąskotorowy oraz budynki stacyjne. Już w latach dziewięćdziesiątych przemysł wapienniczy podupadał i kolejka przestała być potrzebna. Przewóz pasażerów ustał już w 1989 roku.

Powołano specjalne towarzystwo, które miało zająć się kolejką i ją uratować, ale niestety były to bezskuteczne działania. Powodem rozbiórki była budowa drogi w Piotrkowie Trybunalskim. Kolejkę rozebrano w dwóch odcinkach – pierwszy w 2005 roku, a drugi rok później.

Długość linii wynosiła około 20 kilometrów i miała najpopularniejszy dla kolei wąskotorowych rozstaw toru 750 mm. Tabor kolejki, to Px48-1796, Lxd2 – numery 308 oraz 322, a także lokomotywy Wls150 oraz Lyd2. Tabor w większej części wywieziono na inne koleje wąskotorowe, m.in. do Krośniewic, Jędrzejowa oraz Rogowa.

Ostatni raz kolejka jeździła w 2003 roku – uruchamiano sobotnie pociągi w wakacje. Kolejka napotykała spore problemy ze strony mieszkańców. Oskarżano ją o hałas oraz niszczenie infrastruktury mieszkalnej w jej okolicach. Również zdarzały się wypadki na przejazdach, a także próby zaasfaltowania szyn. Ruch kolejki zatrzymywały częste kradzieże, o których można było czytać w lokalnych gazetach.

Planowano na terenie stacji utworzyć muzeum – na zdjęciach archiwalnych można zobaczyć parowóz Ol49 ustawiony na transporterach oraz inny tabor normalnotorowy.

Piotrkowianie chętnie wspominają kolejkę – podróżowali nią do szkół oraz pracy. Wspominają między innymi przystanek Milejówka – budynek z charakterystycznym napisem (dzisiaj rozebrany) oraz stację w Sulejowie, która posiadała kształtowe semafory. We wsi Kępki stary wagon służył za poczekalnię. Często na transporterach jeździły wagony normalnotorowe.

Jedna z lokomotyw Lxd2 miała niespotykane malowanie – zamiast czerwonej malatury z żółtym paskiem, miała zielony kolor z pomarańczowym szerokim pasem. Kilka pierwszych kilometrów linii przebiega w terenach miejskich, co jest na wąskotorówkach rzadkością.

Obecnie można podziwiać budynki oraz wiadukty wzdłuż linii. Obok długiej szosy sulejowskiej widać starotorze. Na stacji w Sulejowie zachował się budynek stacyjny oraz jednostanowiskowa szopa.

Na samej stacji Piotrków Trybunalski Wąskotorowy zachowało się torowisko wraz z szopą i kilkoma budynkami. Szopa jest w dobrym stanie tak, jak i budynek dworca. Wchodzą do niej dwa tory. Zachowały się jeszcze megafony na budynku dworcowym. W okolicach szopy przewalają się kawałki czerwonej dermy z siedzeń.

Tory stacji kończą się przy szosie, do której rozebrano odcinek z Sulejowa. Nie ma już żadnych mechanizmów, zostały wyłącznie szyny, które są przysypane piaskiem i zarośnięte. Mimo to, nawet po rozbiórce linii, na stacji nadal można było wykonywać manewry (do czasu demontażu zwrotników).

Jest to miejsce z pewnością warte zobaczenia. To jeden z przykładów kolejek wąskotorowych w Polsce, na których próbowano coś zdziałać, ale jednak się to nie udało.

Dzisiaj nie ma już sensu oceniać, czy postępowano z nią dobrze, czy źle – kolejka już praktycznie nie istnieje. Warto zobaczyć resztki torów oraz zachowane budynki – miejsce nadal ma swój klimat.

Paweł Wolny

Kategoria:
linie14