Portal dwutygodnika
Strona główna W numerze Zapomniane linie kolejowe: Nowy Dwór Gdański Wąskotorowy – Ostaszewo

W numerze

Zapomniane linie kolejowe: Nowy Dwór Gdański Wąskotorowy – Ostaszewo

W dniach 1 oraz 2 listopada obchodzone są w naszym kraju bardzo ważne święta. Udajemy się razem z całymi rodzinami na cmentarze, aby uczcić pamięć swoich zmarłych bliskich.

Poza obrzędami kościelnymi, które są dla nas bardzo istotne ważne, są też problemy komunikacyjne. Wzmożony ruch na drogach oraz zapchane samochodami parkingi w pobliżu cmentarzy sprawiają liczne problemy, szczególnie jeśli mamy na myśli dzień Wszystkich Świętych.

Mamy jednak przypadki, w których udział kolei jest przychylny do uniknięcia wielu problemów związanych z tymi świętami.

Żuławska Kolej Dojazdowa od wielu lat kursuje w te święta na cmentarz. Co roku zestawiany jest skład w postaci dwóch wagonów motorowych MBxd2 oraz przeważnie kilku wagonów Bxhpi.

Sześciowagonowy skład jest bardzo pojemny. W tym roku w takim właśnie zestawieniu skład kursował w ilości 8 par pociągów na odcinku Cyganka Przejazd – Nowy Dwór Gdański Cmentarz.

Dodatkowo uruchomiono dwie pary pociągów, które kursowały na odcinku Sztutowo – Nowy Dwór Gdański Cmentarz Komunalny.

Szczególnie na odcinku Nowy Dwór Gdański – Nowy Dwór Gdański Cmentarz połączenia cieszą się sporym zainteresowaniem podczas tych dwóch dni. Nowy Dwór liczy sobie około 12 tysięcy mieszkańców, więc dojście na piechotę do stacji kolejki nie jest wielkim problemem i wydaje się znacznie lepszym rozwiązaniem niż szukanie miejsca parkingowego w okolicach cmentarza. Od stacji Nowy Dwór Gdański Wąskotorowy odległość do cmentarza wynosi mniej niż kilometr.

Dawniej była to linia kończąca się w Ostaszewie Żuławskim (do 2015 roku), a wcześniej stanowiła część większej sieci prawobrzeżnej żuławskiej kolei. Z przejazdów korzysta co roku około 10% mieszkańców miasta.

Linia miała problemy od dawna. Gdy już znalazł się odpowiedni przewoźnik (PTMKŻ) trzeba było włożyć ogrom pracy, by na ogołoconą z prawie wszystkiego kolejkę przywrócić do życia. Gdy udało się osiągnąć podstawowe cele (odcinek Nowy Dwór – Stegna – Sztutowo oraz Stegna – Prawy Brzeg Wisły) postanowiono również poświęcić trochę uwagi ocalałej linii do Ostaszewa.

Kolej Wąskotorowa na Żuławach kursowała kiedyś nawet do Malborka, oczywiście turystycznie. Niestety, wielu linii nie udało się ocalić przed rozbiórką. 15-kilometrowy fragment do Ostaszewa podzielił ich los dużo później. Ponad 300-kilometrowa sieć pomorskiej wąskotorówki skurczyła się do około 36 kilometrów.

Udało się udrożnić linię do Tuji. Udrożniony odcinek wymagał poświęcenia ogromu pracy. Mimo problemów udało się przywrócić całkiem przyzwoity stan szlaku.

Niektórzy kolejarze z ŻKD wspominali, że linia ta miała najlepsze parametry techniczne ze wszystkich ocalałych. Miała również sporo długich prostych odcinków. Zastosowano na niej również lepsze szyny niż na czynnych obecnie odcinkach do Prawego Brzegu oraz Sztutowa.

Po drodze znajduje się most nad rzeką Tugą. Wszystko wskazywało na to, iż uda się kiedyś „uprzejezdnić” linię aż do Ostaszewa.

Niestety pojawiły się potwierdzone później pogłoski o rozbiórce linii. Sprzeciwiali się temu mieszkańcy i kolejarze z Nowego Dworu i Ostaszewa.

Ciekawostką jest, iż udało się wtedy odwołać trwający przetarg na rozbiórkę. Konserwator zabytków objął linię swoją opieką, jednak nie na długo.

W 2015 roku zdecydowano się pozostawić niecały kilometr linii z około 15. Obecnie najdalej można dojechać koleją na nowodworski cmentarz. Pozostawiono również wiadukt nad Tugą oraz kawałek toru w Ostaszewie. Jest go dosłownie kilka metrów.

Dawniej stacja Ostaszewo liczyła sobie aż 3 tory. Większość szyn tej linii spoczywa dzisiaj na stacji w Nowym Dworze, które posłużą do remontów na ocalałych fragmentach.

Paweł Wolny

Kategoria:
linie01