Portal dwutygodnika
Strona główna Archiwum Kolej na historię: Początki kolei na świecie (5)

Archiwum

Kolej na historię: Początki kolei na świecie (5)

Teraz chciałbym omówić historię i rozwój kolejnictwa w Ameryce Środkowej. Pierwszy odcinek jedenastokilometrowy oddano w Meksyku we wrześniu 1850 roku. Łączył on Veracruz z Molino. Długość sieci kolejowej wynosi obecnie 17 tysięcy kilometrów.

Meksyk był jednym z pierwszych państw Ameryki Łacińskiej, w którym rozpoczęto budowę linii kolejowej. Obecnie nastąpił regres kolejnictwa. Przewozy kolejowe, to głównie transport towarowy. Kursują też pociągi turystyczne. Głównie jednak obecna kolej w Meksyku, to kolej podmiejska.

I może się zdarzyć, że po meksykańskich torach będą mknąć polskie składy. Przecież to nasza PESA specjalizuje się w budowie tych składów.

Należy jednak wspomnieć, że jest nadzieja na rozwój kolei w Meksyku. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku podjęto decyzję o modernizacji kolejnictwa w Meksyku.

Warto poświęcić kilka słów pociągom turystycznym. Jednym z nich, chyba najsławniejszym, jest pociąg „El Chepe”. Pokonuje on odcinek o długości około 600 kilometrów. Jadąc przez najpiękniejsze miejsca w Meksyku mija po drodze kilkadziesiąt mostów i tuneli. Kończy swoją podróż na pustyni Chihuahua.

Innym jest „Jose Cuerwo Express”, jego skład stanowią wagony retro. Długość trasy to 60 kilometrów. Kończy podróż w miejscowości Tequila, jak sama nazwa wskazuje, po przybyciu na miejsce, pasażerowie są przewożeni do destylarni, gdzie mogą degustować różne trunki.

Pierwszą linią kolejową w Ameryce Łacińskiej była otwarta w 1837 roku na Kubie linia Hawana – Bejucal. Była to kolej parowa.

Ale Kuba przodowała też w elektryfikacji linii kolejowych. Pierwszy z nich został uruchomiony już w 1900 roku. w rejonie właśnie Hawany. Region Hawany, to gęsta sieć linii normalnotorowych. Pociągi dowoziły mieszkańców do metropolii.

Na początku XXI wieku zakupiono około 300 składów dwuczłonowych składów spalinowych Zostały one zakupione w Rosji. Siedemnaście z nich zmontowano w Rosji, reszta ma być montowana na Kubie. Zastąpią one nieudane szynobusy produkcji hiszpańskiej.

Przed wojną na Kubie było piętnaście zarządów kolejowych, większość z nich należała do innych państw. Największe, to amerykańskie i brytyjskie, tym też należy tłumaczyć rozwój sieci kolejowych na wyspie. Można powiedzieć, że były to linie cukrownicze, przecież Kuba była jednym z największych eksporterów cukru trzcinowego.

Obecnie jest jeden Związek Kolei Kubańskich. W wyniku izolacji Kuby, kolej była niedoinwestowana. Pociągi poruszają się wolno. Dla tych, którzy chcą zwiedzić Kubę pociągiem, poleciłbym podróż po Dolinie Cukrowników. Pociąg prowadzony jest przez parowóz, po drodze liczne fotostopy, zwiedzane cukrowni, możliwość wejścia na wieżyczkę strażniczą. Trasa o długości 15 kilometrów pokonywana jest w sześć godzin, właśnie ze względu na atrakcje turystyczne.

Najlepszym pociągiem kursującym na Kubie jest nocny pociąg z Hawany do Santiago de Cuba. Pociąg jest wyposażony w luksusowe, klimatyzowane wagony bezprzedziałowe, podzielone na pierwszą i drugą klasę. Trasę o długości około 850 kilometrów pociąg pokonuje w około 16 godzin. Skład jest prowadzony przez chińską lokomotywę spalinową.

Ciekawa jest historia kolejnictwa w Panamie. Plany pociągu, który miał łączyć Ocean Atlantycki z Oceanem Spokojnym powstały już na początku XIX wieku. W 1850 roku powstało Towarzystwo, które podjęło się budowy tej linii. Pierwszy odcinek tej linii oddano do użytku już w 1852 roku. Budowę zakończono 27 stycznia 1855 roku. Następnego dnia trasę przejechał pierwszy pociąg.

Dla ciekawości można dodać, że budowę Kanału Panamskiego rozpoczęto dopiero w 1881 roku, a zakończono dopiero w 1914 r. Pociąg, o którym mowa była wcześniej, kursuje do dzisiaj. Jest jedynym pociągiem pasażerskim kursującym raz dziennie. Długość, to około 80 kilometrów. Na linii przewozi się głównie towary, gdyż znacznie skraca się czas połączenia obu oceanów w porównaniu do linii morskiej.

W tej chwili Panama skupiła się głównie na budowie metra w Panamie City. Pierwszy odcinek oddano w 2014 roku, a budowę rozpoczęto w 2011. Planuje się połączenie metra z lotniskiem. Planuje się przewozić co godzinę około 16.000 pasażerów

Pomimo faktu, że jak w całej Ameryce Środkowej i Łacińskiej, budowano linie kolejowe w XIX i XX wieku, w połowie tego ostatniego nastąpił regres. Ale może przyszłość nie będzie taka czarna, gdyż w wielu krajach myśli się o modernizacji kolei. Przykładem Meksyk i Kuba, a może będzie też Panama.

Roman Guzek

Kategoria: ,
histor05