"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.
Imieniny obchodzą: Laura, Bogusław, Gracjan
 
Nie ma zgody!
Rezolucję krytykującą Polskę przegłosował europarlament. Za przyjęciem dokumentu głosowało sześciu europosłów z Platformy Obywatelskiej: Michał Boni, Danuta Huebner, Danuta Jazłowiecka, Barbara Kudrycka, Julia Pitera i Róża Thun. Reszta eurodeputowanych PO wstrzymała się od głosu, wszyscy z PiS byli przeciw, a PSL zbojkotowało głosowanie.
Sześcioro europosłów z polskim paszportem głosowało przeciw swojej Ojczyźnie. Zatem nie można się dziwić, że większość Polaków postrzega ich jako zdrajców. Ostatnia debata w Parlamencie Europejskim na temat rzekomego łamania praworządności w Polsce nie miała przecież nic wspólnego z dyskusją merytoryczną. Była to bardzo emocjonalna dyskusja, podyktowana niechęcią do naszego kraju części lewicowych, liberalnych europosłów. Niechęcią do Polski jako kraju, w którym rządzi prawicowy rząd PiS.
Bywało już tak wielokrotnie w historii unijnej polityki jak choćby w stosunku do Węgier czy Austrii. Zawsze krytykuje się te rządy, które nie przedstawiają lewicowego światopoglądu. Niestety szóstka wymienionych naszych europosłów (wyłącznie z Platformy Obywatelskiej) swoim głosem wpisuje się w narrację sił nieprzychylnych, wręcz wrogich Polsce. Nie reprezentuje interesów swojego kraju. Zatem czyich? Europejskich, czy niemieckich? A Stefan Kisielewski ostrzegał, w jednym ze swoich felietonów pisał: „Usłużny głupiec gorszy jest od wroga”.
Czy to nie dziwne, że w czasie, kiedy Europa zalewana jest falami emigrantów, kiedy mnożą się ataki terrorystyczne islamistów, kiedy we wielu zachodnioeuropejskich miastach tworzone są muzułmańskie enklawy, do których nawet policja nie odważy się wchodzić, Europarlament zajmuje się „ratowaniem” praworządności i demokracji w Polsce?
Mam świadomość, iż wielu Polaków - Europejczyków ataki na Polskę uważa za słuszne. Świadczą o tym choćby wpisy i komentarze, jakie można przeczytać na lewicowych portalach internetowych.
Nie będę tych nienawistnych i pełnych pogardy dla polskości wpisów cytował. Ubolewam nad tym, że moi rodacy aż tak nienawidzą swojej Ojczyzny.
Jak bardzo środowiska lewicowe są Polsce nieprzychylne przekonaliśmy się czytając niektóre doniesienia prasy zagranicznej i polskojęzycznej prasy w kraju po warszawskim Marszu Niepodległości 11 Listopada.
Na szczęście większość Polaków, wbrew szkalującym nas mediom, kocha swoją Ojczyznę. Przykładem niech będzie poniższy tekst, który przysłał do redakcji Łukasz Starczewski, st. dyżurny ruchu, asystent posła na Sejm RP Tomasza Ławniczaka (patrz zdjęcie):
Na marsz udaliśmy się grupką kilku osób, już od miesiąca mieliśmy zarezerwowane bilety na pociąg. Odliczaliśmy dni, a potem godziny do tego ważnego wydarzenia. Przyłączyliśmy się do marszu przy Rondzie Dmowskiego. Szliśmy gdzieś w środku. Wzniosła atmosfera. Dawno czegoś takiego nie przeżyłem. Trudno to wyrazić słowami. Jedność, ta radość z wolności i niepodległości. Czuliśmy się wszyscy dumni, że jesteśmy Polakami. Podczas Marszu my, Polacy, patrioci, a nie żadni faszyści, jak nas określono, odwołaliśmy się do wartości, które są fundamentem naszej tożsamości, naszego narodu, trzonem Europy i rdzeniem będącej w dalekiej destrukcji cywilizacji łacińskiej.
Szliśmy w marszu jak nasi przodkowie pod Wiedniem, jak w walce z napaścią bolszewicką w 1920 roku – szliśmy pod sztandarami Boga! Tegoroczne hasło przypominało Nam przede wszystkim o istocie naszej wspólnoty narodowej i było też odpowiedzią na olbrzymi kryzys duchowy, który jest obecny zwłaszcza w świecie Zachodu. Najbardziej rozpala serce myśl, że na to święto patrioci o bardzo różnych czasami poglądach, sympatiach i antypatiach potrafili się zjednoczyć, zwłaszcza scena kibicowska udowodniła, że jednak można, że są cele nadrzędne, priorytetowe.
Dla tak olbrzymiej masy ludzi w tym dniu liczył się tylko jeden cel - Wielka Polska - choć każdy ma inną wizję jak osiągnąć ten cel, co jest zupełnie naturalne. Serce rośnie po takim przemarszu, a co najważniejsze wszyscy ci, którzy tam nie byli, teraz żałują i obiecują sobie, że w przyszłym roku, choć by się paliło i waliło, to będą na marszu w Warszawie.
Nie ma zgody na to, aby nazywać mnie kimś, kim nie jestem. Nikomu nie życzyłem źle, nikogo nie obrażałem. Dlaczego mnie szkalują? Jakim prawem? Za co? I to jeszcze na poziomie międzynarodowym? Dlatego w odpowiedzi na apel pana posła Dominika Tarczyńskiego, który zadeklarował pomoc prawną przy składaniu pozwów. Sporządziłem i wysłałem do biura w Kielcach dokumentację, która posłuży do podjęcia odpowiednich kroków prawnych.

Kończąc mój felieton zdrajcom przypominam Art. 129. Kk:. Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10
I niech nikt mnie nie przekonuje, że zdrajcy występowali jedynie przeciw pisowskiemu rządowi. Logicznym jest, iż działanie przeciw wybranemu przez suwerena rządowi jest działaniem na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej.
Marian Rajewski
fot. Ł.Starczewski


  Komentarze 2
~stan2017-12-12 18:19:34
Bardzo dobry i rzeczowy wpis Łukasza Starczewskiego polskiego patrioty, nie faszysty ani nacjonalisty. I bardzo rzeczowe i na czasie jest przypomnienie Art. 129 k.k, potrzeba tylko jego realizacji i zastosowania w stosunku do "wybrańców narodu", którzy okazali się zdrajcami i powinni zasiadać na ławie oskarżonych a nie ławach Parlamentu Europejskiego.
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.