"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.
Imieniny obchodzą: Laura, Bogusław, Gracjan
 
Prosto z półki
Juan Pablo Escobar
„Mój ojciec Pablo Escobar”
Wydawnictwo Zysk i S-ka 2017

Na fali popularności serialu „Narcos” o kolumbijskim baronie narkotykowym Pablo Escobarze pojawiło się kilka publikacji o nim samym, m.in. relacje syna i wieloletniej kochanki, znanej dziennikarki. Syn Juan Pablo Escobar jest jednym z dwójki oficjalnych dzieci „Króla kokainy”. Świadom, jak bardzo jego ojciec jest kontrowersyjną postacią i ile powstało nieprawdziwych historii na jego temat, zdecydował się sam napisać wspomnienia. W książce znajdziemy pieczołowicie zgromadzone fakty, rodzinne tajemnice i (wbrew pozorom) obiektywne opinie. Bo młody Juan Pablo, choć ojca kochał bezwarunkowo i uważał, że został wychowany bez zarzutu, nie akceptował decyzji biznesowych, a nawet próbował powstrzymać akty okrucieństwa Escobara seniora. Baron narkotykowy skrupulatnie oddzielał życie prywatne i rodzinne od swoich interesów i przestępczej działalności. Juan Pablo pisze więc więcej o tym, co było mu bliższe – w książce znajdziemy sporo wspomnień rodzinnych, które często kompletnie nie są związane z kokainowym imperium, są także zdjęcia z rodzinnego albumu, których próżno byłoby szukać w oficjalnych publikacjach. Wątek przestępczy Escobara seniora musiał się, siłą rzeczy, pojawić. Syn wyjaśnia tu kilka nieznanych dotąd spraw, a dla zainteresowanych tematem lektura będzie interesująca.

Andrea Wulf
„Człowiek, który zrozumiał naturę”
Wydawnictwo Poznańskie 2017

Kim był bohater tej biografii? Naprawdę nazywał się Friedrich Wilhelm Heinrich Alexander von Humboldt i zasłynął jako przyrodnik i podróżnik, jeden z twórców nowoczesnej geografii. Już na początku XIX wieku Humboldt postrzegał naszą planetę jako wielki system, który jest pełen wzajemnych zależności i wpływa na gospodarkę poszczególnych państw, a nawet na ich politykę. Z najodleglejszych zakątków świata uczony przywoził do Europy nieznane dotąd rośliny. Tylko podczas jednej wyprawy do Ameryki Południowej zdobył ponad cztery tysiące egzemplarzy! Zajmował się jednak nie tylko tworzeniem zielników, rysunków i opisów różnych gatunków flory. Od początku obserwował, jak współistnieją ze sobą, zastanawiał się, jakie mają zastosowanie i dlaczego niektóre z nich rosną jedynie w ściśle określonych warunkach. Tak samo fascynował go świat fauny, budowa gleby, skład, a nawet smak wody w rzekach, morzach i strumieniach. Na świat Humboldt patrzył z perspektywy człowieka, postrzegając go nie tylko jako element natury, ale i jako jej niszczyciela. Udowadniał, że zbytnia ingerencja w prawa rządzące przyrodą może doprowadzić do nieodwracalnych zmian, na przykład do wyniszczenia poszczególnych gatunków, ekosystemów i do zmian klimatycznych. Człowiek był dla Humboldta nie tylko żywym organizmem, ale i elementem społeczności. W tej kwestii uczony głosił kontrowersyjne dla wielu mu współczesnych poglądy, uważając, że wszyscy ludzie powinni być wolni. Był zagorzałym przeciwnikiem niewolnictwa, czemu dał wyraz podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych. Głosił także idee pacyfistyczne, uważając, że każda wojna jest wyniszczającym złem i jednym z najgorszych kataklizmów wywoływanych przez człowieka. Biografia warta lektury, napisana ze swadą i przypominająca, że dziś jesteśmy po prostu spadkobiercami dawnych idei.

Janusz Głowacki
„Good night Dżerzi”
Wydawnictwo Świat Książki 2017

Tytułowy Dżerzi, to, rzecz jasna, Jerzy Kosiński, pisarz urodzony w Polsce, ale tworzący po angielsku, który swoją wielką karierę zawdzięcza Ameryce. Za oceanem tak właśnie wymawiano jego imię. Książka Głowackiego, to oryginalny portret kontrowersyjnego pisarza i satyra na nowojorski świat sztuki i kultury. Dżerzi słynął z bujnej wyobraźni, a wielu znajomych nazywało go wprost notorycznym kłamcą, który wymyślał niestworzone historie nawet wówczas, gdy wcale nie musiał tego robić. Powodem mogło być wiele czynników, w tym wojenna trauma. Zresztą głośna powieść Kosińskiego „Malowany ptak”, okrutna i piętnująca antysemityzm, od początku była w Polsce głośno krytykowana. Autorowi zarzucano obrzucanie rodaków błotem. Jednocześnie ta właśnie książka przyniosła Kosińskiemu sławę i sprawiła, że zaczęto interesować się w Polsce jego twórczością. Jej odbiór do dziś jest niejednoznaczny. Zekranizowanemu w Ameryce opowiadaniu „Wystarczy być” zarzuca się, że jest plagiatem powieści „Kariera Nikodema Dyzmy” Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. I faktycznie jest wiele podobieństw. Późniejsze „Kroki”, „Randkę w ciemno” i inne utwory uznaje się przede wszystkim za epatujące seksem, wynaturzeniami i przemocą, pomijając motyw manipulacji ludźmi i inne psychologiczne aspekty. Głowacki nie rozstrzyga jednoznacznie, ile jest w tym prawdy. Oddaje głos tym, którzy Kosińskiego lubili i tym, którzy go krytykowali. I w ciekawy sposób autor przedstawia nowojorski świat sztuki i biznesu, które są ściśle powiązane. Dla fanów Kosińskiego i Głowackiego oraz tych, którzy są ciekawi tego, jak buduje się legendę.
MAT


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.