"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Sobota, 25 listopada 2017 r.
Imieniny obchodzą: Katarzyna, Erazm, Klemens
 
Z trzeciej strony - Klienci
   Onegdaj w swoim felietonie przywołałem jeden z wielu kultowych już dialogów zaczerpniętych z filmów Stanisława Barei. Chodziło o „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz” i opis codziennej podróży do pracy: - Ja to proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę….
Owa scena rozgrywała się na dworcu. I kończyła się krótką rozmową bohaterów przed kasami biletowymi, przed którymi oczekiwały długie kolejki klientów kolei… - Ciekawe, kiedy otworzą? – zastanawiał się robotnik grany przez Mariana Łącza. Na tą wątpliwość odpowiada mu drugi z bohaterów, grany przez Józefa Nalberczaka: - Co nas to obchodzi. Niech oni się martwią.
Może warto – jak to się teraz modnie określa – pochylić się nad tym zmartwieniem.
   Rozpoczął pracę merytoryczną Klaster Luxtorpeda 2.0 (więcej na ten temat wewnątrz numeru). Przywołam tylko dwa zagadnienia, na które zwrócili uwagę członkowie Klastra.
Ale za nim o tym, znów krótki cytat („Strategia na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020; z perspektywą do 2030 r.”, luty 2017 r.):
„(…) Dla obsługi mieszkańców dojeżdżających do miast wymagana jest poprawa stanu infrastruktury i funkcjonowania taboru wykorzystywanego w przewozach aglomeracyjnych (regionalnych) oraz zintegrowanie przewozów kolejowych z transportem miejskim, także w zakresie wspólnego biletu. Kolej oraz transport miejski mogą odegrać dużą rolę w połączeniu miast oraz ich obszarów funkcjonalnych z portami lotniczymi (…)”.
To fragment analizy sytuacji. Znajdujemy również kierunek: należy podjąć „…działania na rzecz zmniejszenia udziału przejazdów indywidualnym transportem zmotoryzowanym i zachęcenia do korzystania z transportu publicznego”.
Są także wskazane Projekty strategiczne, które mają zrealizować ów cel (cele): Projekt „Wspólny Bilet” – wprowadzenie ułatwień dla podróżnego w zakresie planowania podroży, rezerwacji, zakupu biletu na podroż koleją. Projekt ma umożliwić pasażerowi zakup jednego biletu na cały przejazd koleją (wszystkie pociągi łączące punkt odjazdu z punktem przyjazdu), niezależnie od kanału sprzedaży i przewoźnika.
   Wrócę teraz do wspomnianych dwóch zagadnień, o których mowa była wyżej. Pierwsze, to właśnie wspólny bilet. Wiele już na ten temat się mówiło i pisało, również na naszych łamach. Dlatego należy zwrócić uwagę na drugie z nich, które roboczo określono: Program zagospodarowania infrastruktury dworcowej.
   Na wstępie trzeba zastrzec, że te dwa zagadnienia się ściśle łączą, gdyż efekt pozytywnych działań w tych dziedzinach – czyli bilet (produkt), spotykamy na dworcu, w kasie biletowej. I to właśnie kasa winna być punktem wyjścia do określenia podstawowych zadań dworca.
Przecież to miejsce jest przeznaczone dla podróżnego, czyli klienta różnych spółek kolejowych. On przychodząc na dworzec chce kupić bilet (najlepiej jeden wspólny dla kilku przewoźników), uzyskać informację o rozkładzie jazdy, ewentualnych opóźnieniach, w cywilizowanych warunkach oczekiwać na swój pociąg lub osoby, które nim przyjadą.
Mówiąc krótko – muszą być określone standardy, które każdy z tych dworców winien spełniać: kasa biletowa, poczekalnia, toaleta, czytelny rozkład jazdy…
A jak jest obecnie, to każdy, kto korzysta z infrastruktury dworcowej, wie. I dotyczy to również tych dworców, które poddane były rewitalizacji.
   Temat jest niezmiernie obszerny, dlatego jeszcze tylko kilka zdań poświęcę kwestii sprzedaży biletów, bo to według mojej opinii, jest klucz do właściwego użytkowania dworców.
Bezrefleksyjny pęd do likwidacji kas biletowych doprowadził do sytuacji, że dworce stały się w ogromnej większości martwe. I chodzi oczywiście o czynne linie kolejowe, i to także te magistralne.
Wielość przewoźników sprawiła, że zintegrowany system dystrybucji biletów praktycznie zanikł. Teraz każdy sobie rzepkę skrobie. Nawet kolejarze nie wiedzą, czy stojąc w kolejce przed kasą biletową jakiegoś przewoźnika, może razem z przywołanymi na początku bohaterami filmu Barei, kupią bilet na pociąg innego przewoźnika.
   Dlatego może wydaje się zasadny powrót do koncepcji powołania do życia odrębnego podmiotu, który będzie zajmował się sprzedażą biletów wszystkich przewoźników kolejowych.
Wiadomym jest, że temat jest trudny, przede wszystkim przy mnogości podmiotów realizujących przewozy osób.
Ale problem należy rozwiązać, i to głównie w interesie klienta kolei. Bo, jak słusznie zauważył korzystający z usług polskich kolei bohater grany przez Nalberczaka: Co nas to obchodzi. Niech oni się martwią.




fot.wikimedia


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.