"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 21 stycznia 2019 r.
Imieniny obchodzą: Agnieszka, Inez, Jarosław
 
Prawdy i mity o "Kolejach Dolnośląskich"
Na początek trochę faktów... Władze województwa utworzyły spółkę „Koleje Dolnośląskie” SA na mocy uchwały Sejmiku Województwa Dolnośląskiego z dnia 28 grudnia 2007 roku. Wysokość kapitału zakładowego 8.100.000 zł. Na siedzibę nowego podmiotu wybrano miasto Legnicę, które leży w centralnej części regionu i jest znaczącym węzłem kolejowym, a także drugim po Wrocławiu ośrodkiem społeczno - gospodarczym województwa.

Licencję na przewóz osób Spółka uzyskała 29 lipca 2008 roku. Dotychczas jednak nie uzyskała certyfikatu bezpieczeństwa, pozwalającego na zawarcie umowy w zakresie udostępniania linii kolejowych z zarządcą infrastruktury, czyli PKP PLK SA. Aby uzyskać certyfikat koniecznym jest pozyskanie akceptacji Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego dla systemu zarządzania bezpieczeństwem, który winien być oparty na regulacjach wewnętrznych, również zaakceptowanych przez Prezesa UTK.

Podsumowując można stwierdzić, że powstała kolejowa spółka przewozowa, która nie może prowadzić sama działalności przewozowej, bo nie spełnia wymogów formalnych.

Ale jednak te przewozy prowadzi, tylko, że przewoźnikiem, czyli podmiotem zarządzającym taborem „Kolei Dolnośląskich” są... „Dolnośląskie Linie Autobusowe” Sp. z o.o., które posiadają wymagane dokumenty pozwalające im na korzystanie z sieci PKP PLK SA.

Tabor, którym dysponują „Koleje...” składa się z autobusów szynowych serii SA106 - 1 szt., SA132 - 1 szt., SA135 - 3 szt., SA109 - 2 szt. Pojazdy te zakupione zostały przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego w latach 2003 - 2008, a który do 1 grudnia 2008 roku czasowo użyczony był spółce „PKP Przewozy Regionalne” Sp. z o. o. W latach 2003 - 2007 samorząd województwa na zakup taboru kolejowego do przewozów regionalnych wydał 25,4 miliona złotych. Całym tym majątkiem obecnie dysponuje tylko spółka „Koleje Dolnośląskie” SA.

KD SA sprzedają bilety normalne i z ulgami ustawowymi: 37%, 49%, 78%, 95%, 100%. Niestety nie respektuje ulg kolejowych, posiadaczami których są pracownicy przedsiębiorstw zatrudnionych w grupie PKP SA oraz członkowie ich rodzin

Początkowo planowano świadczenie usług na czterech trasach:

  • Lubin - Legnica - Świdnica - Kłodzko - Polanica Zdrój

  • Wałbrzych - Kłodzko - Stronie Śląskie

  • Świdnica - Kobierzyce - Wrocław - Trzebnica,

  • Jelenia Góra - Szklarska Poręba - Harrachov.

    Dotychczas uruchomiono połączenia w następujących relacjach: Legnica - Świdnica - Kłodzko - Międzylesie (od 14.12.2008 roku) i Wałbrzych - Kłodzko (od 6.01.2009 roku).

    Firma planuje także uruchomienie połączeń we wschodniej części województwa, to jest w powiatach: średzkim, Wrocław - miasto, wrocławskim oraz trzebnickim. Na uwagę zasługuje fakt, iż linia kolejowa na odcinku Wrocław Pawłowice - Trzebnica jest własnością Marszałka Województwa Dolnośląskiego.

    Zamierza także połączyć drugie co do wielkości miasto podregionu wałbrzyskiego - Świdnicę - ze stolicą województwa, przez turystyczną Sobótkę oraz węzeł bielański, a w samej zaś Świdnicy zostanie wykorzystany nieużywany od lad 90-tych ubiegłego stulecia przystanek osobowy „Świdnica Przedmieście”.

    Działalność swoją jako przewoźnika propaguje we wszystkich mediach. I tak 6 stycznia 2009 roku na dworcu w Wałbrzychu Głównym został podstawiony specjalny pociąg „Kolei Dolnośląskich” do Nowej Rudy. Było to bowiem uroczyste otwarcie połączeń na linii, która docelowo biegnie do Kłodzka. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele Parlamentu oraz władz samorządowych z Marszałkiem Województwa Dolnośląskiego na czele.

    A przecież wszystko jest fikcją, bo w świetle prawa „Koleje Dolnośląskie” nie są żadnym przewoźnikiem! Przecież ustawa o transporcie kolejowym w Art. 4 pkt. 9 i 18a mówi wyraźnie - przewoźnik, to ten podmiot, który posiadają licencje i certyfikat (!).

    Okazuje się zatem po raz kolejny, że ktoś komuś sprzedaje kota w worku, a na dodatek wszyscy temu przyklaskują. Można zrozumieć, że każda spółka chce osiągnąć sukces. Ale w tym przypadku zastosowanie powiedzenia, że cel uświęca środki, mówiąc delikatnie - byłoby nie na miejscu. Mówimy przecież o transporcie ludzi, o ich bezpieczeństwie, i takie naginanie prawa do partykularnego sukcesu medialnego, jest nieodpowiedzialne.

    Istotne jest też zachowanie reguł zdrowej konkurencji, której kryteria są tożsame dla wszystkich podmiotów funkcjonujących na rynku przewozów pasażerskich. Ci, którzy są za to odpowiedzialni, powinni przeciwdziałać tworzeniu się takiej „konkurencji”, bo to jest naprawdę igranie z ogniem.

    Mateusz Wajcha




  •   Komentarze 2
      Dodaj swój komentarz
    ~
    Copyright "Wolna Droga"
    [X]
    Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.