"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Sobota, 25 marca 2017 r.
Imieniny obchodzą: Maria, Wieńczysław, Ireneusz
 
Historia WOLNEJ DROGI jest burzliwa, tak jak burzliwe są dzieje Polski. W szczególnym czasie naszej najnowszej historii – latach 1980 - 1981 – ogromny łyk wolności odurzył cały naród. Otwarcie zaczęto zadawać trudne pytania, oczekiwano coraz więcej i więcej informacji, i to nie tej oficjalnej - manipulowanej i zakłamywanej - ale tej prawdziwej. Zaczęły powstawać i wrastać w nową rzeczywistość periodyki i wydawnictwa, których naczelną zasadą było niesienie płomienia swobody.
 
Nie ominęło to również środowiska kolejarskiego, które potrzebowało SWOJEGO pisma, ze SWOIMI problemami, przedstawiającego rzeczywisty obraz PKP. Dlatego 20 lutego 1981 roku ukazuje się pierwszy numer „Semafora”, pisma Międzyokręgowej Komisji Porozumiewawczej Kolejarzy NSZZ „Solidarność”. W tym kształcie dotrwało do 13 grudnia 1981 roku, pojawiając się stosunkowo regularnie jako tygodnik bądź dwutygodnik.
Stan wojenny – okres bibuły. Również „Semafor” schodzi do podziemia, walcząc słowem z czołgami, SKOT-ami, koksownikami i „kałachami”. Ale to właśnie słowo stało się wówczas jedynym orężem, z którym niedoszli pogromcy NATO walczyli z ogromną zaciekłością. Stąd drastyczne wyroki w procesach wydawców i kolporterów drugiego obiegu, wśród których znaleźć można także ludzi związanych z naszym pismem. Cóż się jednak temu dziwić, skoro to Stalin powiedział, że słowo jest naszą największą bronią.
Rok 1984 jest rokiem przełomowym – z czasem okaże się, że nie po raz pierwszy – bo oto „Semafor” daje zielone światło WOLNEJ DRODZE.

Pojawiając się dość nieregularnie dotrwaliśmy do końca 1989 roku, by ogłosić światu początek końca komunizmu. 1989 – 1993, to czas dwutygodnika WOLNA DROGA pisma Okręgowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność” Region Dolny Śląsk, który szatą graficzną i niewielką objętością jako żywo przypominał okres stanu wojennego. Mimo różnym przeciwnościom, powoli, ale jednak rozwijaliśmy się.
1994 to rok następnego przełomu, a w zasadzie dwóch przełomów. Styczeń, to miesiąc, kiedy WOLNA DROGA pojawia się jako miesięcznik, lecz wciąż jeszcze jako pismo Okręgowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność” Region Dolny Śląsk.
Sierpień '94 – numer 200 – WOLNA DROGA pismo Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność”.
Przełom wieków to kolejne zmiany WOLNEJ DROGI. Stajemy się znów dwutygodnikiem, ale w zupełnie nowej szacie graficznej i nowym formacie.
I tak dotarliśmy do dnia dzisiejszego – 500 wydania, a w 2009 roku 25. rocznicy nadania tytułu: WOLNA DROGA.
 
Powiadają, że nie należy oglądać się wstecz. Ale to właśnie przeszłość pozwala zrozumieć teraźniejszość. Pozwólcie, szanowni odbiorcy, że na koniec zacytujemy fragmenty dwóch tekstów z „Semafora” z 20 lutego 1981 roku i WOLNEJ DROGI z 23 lutego 2001 r., które są mottem naszych poczynań.
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.