"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Piątek, 24 listopada 2017 r.
Imieniny obchodzą: Flora, Jan, Roman
 
Czy imigranci zagrażają kolei?
[ 0000-00-00 ]
   Kiedy składaliśmy do druku numer „Wolnej Drogi”, który właśnie Państwo czytacie, rozpoczynała się w Parlamencie Europejskim debata zainicjowana przez polskiego europosła Kosmę Złotowskiego „Wpływ kryzysu imigracyjnego na sektor transportu w Unii Europejskiej”.
Dotychczas problem ten nie był podejmowany. Do społeczeństw europejskich docierały jedynie skąpe informacje o okradaniu tirów przez imigrantów – ofiarą takiej kradzieży padła między innymi firma znanego polskiego strongmena i zawodnika MMA Mariusza Pudzianowskiego.
W migawkach telewizyjnych mogliśmy też zobaczyć imigrantów „szturmujących” na pociągi pasażerskie w Grecji, Austrii i na Węgrzech. W Szwecji doszło do plądrowania wagonów restauracyjnych i okradania pasażerów przez imigrantów. Sprawy zaszły tam tak daleko, że Szwedzkie Koleje Państwowe (tam kolei jest dobrem publicznym!) wprowadziły dodatkowe siły i środki do ochrony towarów i ludzi przed agresją imigrantów.
Zakłócony został przez nich także transport kolejowy między Francją a Wielką Brytanią, przez podziemny tunel pod kanałem La Manche. Eurotunnel w październiku 2015 roku zawiesił długodystansowe międzynarodowe trasy pociągów towarowych obsługujących ruch z Francji do Wielkiej Brytanii za pośrednictwem kanału La Manche.
Problemy branży transportowej, jak widać, nasilają się i pęcznieją. Imigranci pustoszą i przynoszą wymierne straty firmom transportowym, w tym i firmom kolejowym.
   Poseł Kosma Złotowski, jako parlamentarzysta PiS, ma zapewne dosyć zajmowania się przez urzędników i parlamentarzystów europejskich polskim Trybunałem Konstytucyjnym, a proponuje zajęcie się i debatę o realnych problemach Europejczyków i europejskich firm.
Złotowski zabiegał o tę debatę już od stycznia 2016 roku. Wsparli tę inicjatywę parlamentarzyści z Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.
   Polski europoseł tak mówi o powodach swojej inicjatywy, wywołania debaty o wpływie imigracyjnego tsunami w Europie na problemy sektora transportowego: - Zagadnienie niekontrolowanego napływu nielegalnych imigrantów do Europy, to nie tylko kwestia polityczna, ale realny problem, który wpływa na codzienne życie obywateli Unii Europejskiej podróżujących różnymi środkami transportu. Sceny, które przez ostatni rok mogliśmy obserwować na drogach dojazdowych do Calais, gdzie kierowcy samochodów ciężarowych byli atakowani i okradani przez koczujących tam imigrantów, najlepiej ilustrują z jak poważnym zjawiskiem mamy do czynienia.
Poseł Złotowski, w kontekście kryzysu imigracyjnego, dostrzega także problemy transportu kolejowego i morskiego: - Koszty akcji ratunkowych na Morzu Śródziemnym czy zamykania połączeń kolejowych między niektórymi państwami członkowskimi, były w poprzednim roku ogromne. Dochodzą do tego straty przedsiębiorców związane z zaostrzeniem kontroli granicznych i ryzyko wypadków komunikacyjnych. Wiele wskazuje na to, że w tym roku problemy te mogą się tylko pogłębić.

„Wolna Droga” rozmawiała z Kosmą Złotowskim o zainicjowanej przez niego debacie.
Panie pośle, czy negatywny wpływ ruchu imigracyjnego w Europie na transport kolejowy ma też miejsce w odniesieniu do Polski?
Oczywiście ten konkretnie problem nie dotyczy obecnie Polski bezpośrednio. Wszyscy widzieliśmy jednak telewizyjne relacje z dworców kolejowych w Budapeszcie, Wiedniu czy Monachium, gdzie tysiące ludzi koczowały czekając na reakcję władz.
Czy taka sytuacja może mieć miejsce również w naszym kraju? Uważam, że brak zdecydowanych działań na granicach zewnętrznych Unii Europejskiej może doprowadzić do sytuacji, kiedy nielegalni imigranci będą starali dostać się na zachód Europy przez Polskę. Wtedy te same wyzwania staną przed polskimi kolejami.
Nie możemy również zapominać, że obywatele Rzeczypospolitej Polskiej podróżują po Europie i są narażeni na te same niebezpieczeństwa, które zagrażają obywatelom innych państw członkowskich. To, że operatorzy kolejowi w Polsce nie są bezpośrednio dotknięci tym problemem, nie znaczy, że możemy go ignorować.

Czy znane są panu przypadki strat polskich przewoźników kolejowych w związku z ruchem imigracyjnym?
Bez wątpienia takim przypadkiem było zamknięcie dworca kolejowego w Budapeszcie i spowodowane tym czasowe skrócenie trasy pociągów PKP Intercity jadących na Węgry. Oczywiście, można zbagatelizować ten przypadek, ale wydaje mi się rozsądniej będzie potraktować go jako ostrzeżenie. Warto wyciągnąć wnioski z tego rodzaju zagrożeń i podjąć konkretne działania zanim dojdzie do start finansowych polskiego przewoźników, a nie wtedy, gdy te starty będą faktem.

Czy w najbliższej przyszłości polskie spółki kolejowe mogą ponieść starty w związku z ruchem imigracyjnym?
Polskie spółki kolejowe zarówno te wykonujące przewozy pasażerskie, jak i te zajmujące się przewozem towarów, korzystają z dróg kolejowych w Europie, także w krajach, gdzie liczba imigrantów jest bardzo duża i gdzie zagrażają oni sprawnemu funkcjonowaniu szlaków komunikacyjnych. Nawet, jeśli Polska nie doświadczy napływu fali imigrantów podobnej do tej jaka przelała się przez Węgry, Austrię, Niemcy czy Francję, to łatwo wyobrazić sobie incydent w jednym z tych państw, który takie straty może spowodować.
Chciałbym, żeby debata, która odbędzie się niebawem w Parlamencie Europejskim, pozwoliła na wymianę doświadczeń między różnymi krajami członkowskimi i stanowiła impuls do lepszego zabezpieczenia europejskiego sektora transportu przed skutkami niekontrolowanego przemieszczania się dużych grup imigrantów na naszym kontynencie.

Relację z debaty zamieścimy w następnym numerze „Wolnej Drogi”.
Krzysztof Derdowski
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.