"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Czwartek, 14 grudnia 2017 r.
Imieniny obchodzą: Alfred, Izydor
 
Z trzeciej strony - Non possumus!
[ 0000-00-00 ]
   Pismo władz Spółki PKP Polskie Linie Kolejowe SA datowane 26 maja 2015 r. – „Odstąpienie od umowy” – skierowane do Wydawcy „Wolnej Drogi”, wprawiło naszą redakcję w zdumienie.
Jak strona formalna pisma nie budzi zastrzeżeń, tak przedstawiany w piśmie powód jest kuriozalny! Czyżby władze chciały cenzurować pismo Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność”?
   Kolejowi fachowcy od mediów piszą do nas tak: „W pełni szanując niezależność związków, niestety nie możemy zaakceptować, a tym samym finansować treści, które mogą obrażać, pomawiać i niesłusznie oskarżać [podkreśl. red.] – bez podania dowodów – konkretnych ludzi, instytucje państwowe...”.
Proszę zauważyć, jesteśmy szykanowani, bo „medioznawcy” kolejowi mówią, że nasze artykuły „mogą obrażać”. Domniemają, przypuszczają, że możemy obrażać. W polskim prawie istnieje prosta droga sądowa – jeżeli ktoś czuje się obrażony, niech poda nas do sądu.
   I zapewniamy, że jeśli nazywamy na przykład premier Ewę Kopacz kłamczuchą, to wiemy, co mówimy, po  tym, jak kłamała na temat Rosjan przekopujących ziemię w Smoleńsku po katastrofie samolotu i jeszcze dorzucała kłamstwo o polskich patologach pracujących w Smoleńsku wraz z patologami rosyjskimi. To były oczywiste kłamstwa, a my mamy w zwyczaju nazywania rzeczy po imieniu.
   Kiedy rządy PO nazywamy rządami oszustów, to też wiemy, co mówimy. To są rządy, które obiecywały obniżanie podatków, likwidację senatu i oszukały nas wszystkich podwyższając podatki i nie likwidując senatu. To się właśnie nazywa oszustwo.
I my, jak też zdaje się coraz większa ilość Polaków, mamy dosyć tych oszustw, matactw i krętactw.
   Po wysłuchaniu nagranych przez kelnerów rozmów w warszawskiej restauracji „Sowa i Przyjaciele” nie mamy wątpliwości, że wielu rządzących dziś Polską ludzi, to osoby pełne buty, których język - „chu..., dupa i kamieni kupa” - zdradza menelską wręcz mentalność, niezależnie od tego, jak drogie i wykwintne ośmiorniczki by jedli.
Jesteśmy pismem związkowym, robotniczym i pracowniczym, i zapewniamy, że nie zmienimy naszego tonu i nie złagodzimy krytyki coraz bardziej skompromitowanego rządu PO i PSL.
   Władze PKP PLK piszą do nas jeszcze: „Tegoroczne numery czasopisma „Wolna Droga” są wręcz nasycone artykułami i opiniami, których wydźwięk jest jawnie polityczny, niewiele mający wspólnego z branżową krytyką, a jedynie z szeroko pojętą polityką”.
Niesłychane. Autorzy pisma z PKP PLK uważają, że związkowcy nie mają prawa zajmować się polityką. Tak przez lata całe mówili nam komuniści i jak wiadomo zostali przepędzeni. Więc nie mówcie nam panowie z PKP PLK – robole do roboty i wara wam od polityki.
To, kto nami rządzi ma olbrzymie znaczenie dla naszego związku zawodowego, dla praw pracowniczych, dla rozwoju lub zastoju naszej branży i wreszcie ma też znaczenie jacy ludzie zasiadają we władzach takich firm, jak PKP PLK – światli, mądrzy, czy może niezupełnie…
   W piśmie PKP PLK czytamy jeszcze: „...niektóre artykuły szkalują funkcjonariuszy publicznych.”. Jeśli szkalujemy, to udowodnijcie nam to w sądach!
Według nas to funkcjonariusze publiczni, gadający jak Radosław Sikorski, że... „robiliśmy laskę Amerykanom”, kompromitują się i budzą już raczej zażenowanie, niż zgorszenie.
Panowie z PKP PLK, przecież wystarczy cytować wypowiedzi takich gwiazd polskiej polityki, jak pani Elżbieta Bieńkowska – ona się sama szkaluje.
To nie jest nasza wina, że polityka w Polsce spadła do poziomu magla. My jedynie pokazujemy ten magiel, tych Drzewieckich, Chlebowskich, Nowaków, Niesiołowskich, Grabarczyków, te afery i skandale, którym trzeba położyć w Polsce kres.
Występujecie w ich obronie? To Wasza sprawa, ale broniąc przy okazji atakujecie wolną prasę, niezależne media. Tak się nie godzi. Nie tędy droga.
   Władze PKP PLK wypowiedziały umowę prenumeraty pisma SKK „Solidarność”... „ze względu na zamieszczanie na łamach czasopisma „Wolna Droga”, obraźliwych treści, które mogą naruszać przepisy Kodeksu Karnego...”.
I znów „mogą naruszać”. Nie piszecie, że naruszamy przepisy Kodeksu Karnego, bo nie naruszamy. Nasze opinie są ostre i zdecydowane, bo to, o czym piszemy jest szczególnie oburzające. I z tej drogi krytyki nie damy się zepchnąć.
Non possumus!
Redakcja
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.