"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Środa, 13 grudnia 2017 r.
Imieniny obchodzą: Łucja, Otylia, Eugeniusz
 
Pikieta w Warszawie
[ 0000-00-00 ]
   24 marca 2015 roku kolejarze przyjechali do Warszawy, by zaprotestować przeciwko działaniom rządu RP oraz zarządu PKP SA w stosunku do Polskich Kolei.
Pikietę zorganizowały trzy największe centrale związkowe: NSZZ „Solidarność”, Federacja ZZP PKP oraz Branża Transport OPZZ. Protest odbył się przed siedzibą Zarządu PKP SA na ul. Szczęśliwieckiej.
   Już przed 11.00, choć pikieta miał się rozpocząć o godz. 12.00, można było zauważyć znaczną grupę kolejarzy, którzy gromadzili się na chodniku obok wejścia do Centrali PKP SA. Co kilkanaście minut dochodziły kolejne grupy kolejarzy niosących transparenty, flagi związkowe, oraz wyposażone w gwizdki i trąbki.
   Kilka minut po 12.00 na przygotowana mównicę weszli liderzy związkowi: Henryk Grymel - Przewodniczący SKK NSZZ „Solidarność”, Leszek Miętek - przewodniczący OPZZ Branża Transport, Stanisław Stolorz - przewodniczący Federacji ZZP PKP oraz inni przewodniczący branżowych związków zawodowych skupionych w OPZZ oraz szef OPZZ - Jan Guz.
Nad podestem umieszczono transparent z napisem „Nie odpuścimy bezpieczeństwa na kolei”.
Wszystkich gorąco powitał Stanisław Kokot, szczególnie wspomagających kolejarzy górników, którzy liczne przybyli na pikietę.
   Pierwszy zabrał głos Henryk Grymel - przewodniczący SKK NSZZ „Solidarność”. W swoim wystąpieniu podkreślił, iż od czasu objęcia rządów przez obecny zarząd PKP, nie prowadzi się dialogu ze związkami. Podejmuje się decyzje, które nie są konsultowane, liczy się tylko kasa. Wprowadza się zarządzanie pionowe, prywatyzuje się kolejne spółki i jedyny efekt tych działań, to spadek przewozów pasażerskich oraz towarowych. Zwalnia się ludzi, wysyła się na nieświadczenia pracy - wszystko po to, aby wykazać zysk.
Dodał, iż najlepszym przykładem złej prywatyzacji jest PNI, która to firma pomimo tylu inwestycji na kolei, ogłosiła upadłość.
   Przewodniczący Leszek Miętek zwrócił uwagę, że wszystko, co do tej pory udało się uzyskać od zarządów spółek, było wręcz wyrywane pod groźbą strajku. Zwrócił uwagę, że człowiek jest widziany tylko wtedy, gdy jest potrzebny, ale gdy utraci zdrowie, to najlepiej się go pozbyć.
W trakcie wystąpienia słychać było okrzyki: „Złodzieje, złodzieje” oraz gwizdy, trąbienie i wybuchy petard.
Przewodniczący Miętek dodał, że również w kwestii bezpieczeństwa jest wiele do zrobienia, jednak i te sprawy nie są podejmowane przez zarządy spółek.
   Również w podobnym tonie swoje wystąpienie miał przewodniczący Federacji ZZP PKP Stanisław Stolorz, który dodał, że planowane prywatyzacje spółek infrastrukturalnych, takich jak TK Telekom czy PKP Energetyka, muszą zostać wstrzymane, nie można sprzedawać infrastruktury światłowodowej pozbawiając się kontroli nad łącznością.
   Pikietujący domagali się, aby wyszedł do nich prezes PKP SA Jakub Karnowski. Kiedy słychać było coraz więcej gwizdów i okrzyków, do pikietujących kolejarzy w imieniu zarządu PKP SA wyszli pan Krzysztof Gacek, oraz Andrzej Sojecki, którzy zaprosili pikietujących do budynku Centrali PKP SA. Jednak przewodniczący NSZZ „Solidarność” Henryk Grymel zaproponował, aby panowie wyszli do kolejarzy i tam przyjęli petycję. Gdy odmówili, wręczono im petycje w drzwiach budynku.
Kolejarze, gdy to zauważyli, zaczęli skandować: „Hańba, hańba” i ktoś z tłumu puścił świecę dymną, której dym zasnuł budynek Centrali PKP, ale też spowodował spore zamieszanie wśród pikietujących.
   Następnie Janusz Stefańczyk z Federacji Związków Zawodowych Pracowników Automatyki i Telekomunikacji wyraził podziękowanie za wsparcie dla pracowników spółki TK Telekom, którą się chce  prywatyzować bez paktu gwarancji pracowniczych.
   W imieniu Sekcji Zawodowej Infrastruktury głos zabrał Henryk Sikora, który podkreślił, że zarządy spółek łamią wszystkie podpisane porozumienia przez rząd RP ze związkami. Zwłaszcza zapis, który gwarantuje pracownikom prywatyzowanych spółek Pakty Gwarancji Pracowniczych.
   Zenon Kozendra w imieniu Sekcji Zawodowej PKP CARGO SA podkreślił, iż nie może się pogodzić z faktem takiej rozbiórki kolei. Dodał, że jego dziadek był kolejarzem, rodzice pracowali na kolei, a teraz ludzie nieznający się na kolei zarządzają nią w taki sposób, że kolej traci pasażerów oraz klientów i rynek w przewozach towarowych.
   Po dwóch godzinach pikietę rozwiązano, jednak kolejarze rozchodzili się bardzo wolno, a było ich około tysiąca. Prowadzili między sobą rozmowy i ubolewali nad swoim losem, a zwłaszcza nad niepewnością dalszej pracy. Wielu uważało, iż należy zorganizować strajk generalny, bo tylko w ten sposób uda się obronić miejsca pracy.
Adam Dyląg

fot. A.Dyląg/SolkolArt
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.