"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Piątek, 24 listopada 2017 r.
Imieniny obchodzą: Flora, Jan, Roman
 
„Jeżeli Polacy mnie wybiorą, to będę prezydentem wszystkich obywateli Rzeczpospolitej”
[ 0000-00-00 ]
Z Andrzejem Dudą - posłem do Parlamentu Europejskiego, kandydatem partii Prawo i Sprawiedliwość na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, rozmawia Mirosław Lisowski - redaktor naczelny „Wolnej Drogi”.

Panie Pośle, czy Polacy mogą liczyć na przywrócenie wieku emerytalnego dla kobiet 60 lat i dla mężczyzn 65 lat, o czym tak głośno mówi Prawo i Sprawiedliwość?
Jeżeli tylko Polacy mnie wybiorą, to w pierwszej kolejności wystąpię z taką inicjatywą legislacyjną. Bronisław Komorowski bezrefleksyjnie, bez społecznych konsultacji podpisał ustawę o podniesieniu wieku emerytalnego dla wszystkich Polaków do 67 roku życia, w tym dla kobiet aż o 7 lat. Prezydent powinien był się wtedy skierować tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, albo wręcz odmówić jej podpisania i skierować ją po raz kolejny do Sejmu. Myślę, że nie uzyskałby wtedy poparcia i do jej ponownego uchwalenie by nie doszło. Bronisław Komorowski wtedy zapomniał, że został wybrany przez naród i powinien działać dla dobra społeczeństwa, a nie jakichś doraźnych korzyści ekipy rządzącej, z której się wywodzi.

Czy będzie Pan kontynuował politykę śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, dowartościowującą działaczy „Solidarności”?
Prezydent Lech Kaczyński uważał „Solidarność” lat 80-tych za najważniejsze wydarzenie współczesnej polskiej historii i chciał, żeby dziedzictwo „Solidarności” stało się jednym z fundamentów wolnej Polski. Odznaczenia wręczane ludziom „Solidarności”, bardzo często zasłużonym działaczom, którzy stali się ofiarami transformacji, było oddaniem szacunku i wyrazem wdzięczności dla konkretnych osób, ale miało także na celu dowartościowanie etosu „Solidarności”. Wręczałem wielokrotnie w imieniu Pana Prezydenta odznaczenia odnalezionym gdzieś w Polsce zasłużonym ludziom, których nikt nigdy nie docenił, którzy najpierw byli niszczeni, a potem zapomniani. To było jedno z najwspanialszych przeżyć w czasie pracy w Kancelarii Prezydenta i tę politykę będę kontynuował.

Czy w polityce międzynarodowej powróci Pan do koncepcji polityki śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zwanej przez ekspertów „jagiellońską”?
Polityki zagranicznej uczyłem się u boku Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i patrząc na międzynarodowe osiągnięcia Pana Prezydenta, to była dobra szkoła. Polska, która będzie na tyle silna, że będzie - jak mówił Pan Prezydent - umiała dbać o słabszych i nie będzie musiała bać się silnych, będzie dopiero w stanie prowadzić suwerenną politykę na arenie międzynarodowej. Idea budowy bloku państw w Europie Środkowo-Wschodniej w ramach Unii Europejskiej, poszerzona o Ukrainę, czy Gruzję, to była właśnie emanacja tej myśli politycznej. Jej celem było tworzenie swoistej przeciwwagi dla najsilniejszych państw UE, żeby państwo polskie zachowało niezależność od wpływów innych państw.

Panie Pośle, czy polska polityka wobec Ukrainy powinna być bardziej aktywna i asertywna?
Istnienie związanej z Zachodem, niepodległej Ukrainy, leży w interesie wolnej Polski i rolą prezydenta jest prowadzenie, we współpracy z rządem, polityki zagranicznej, która skutecznie realizuje tak rozumianą polską rację stanu. Objęcie władzy przez koalicję PO-PSL skutkowało gwałtowną zmianą polityki wschodniej. Zbliżenie z Rosją odbyło się kosztem naszych strategicznych relacji ze wschodnimi sąsiadami, a wsparcie Polski dla prozachodnich dążeń Kijowa zostało ograniczone jedynie do udziału w programie Partnerstwo Wschodnie. Dramatyczne wydarzenia na Ukrainie i odbudowa stref wpływów przez Rosję, negatywnie zweryfikowały tamten zwrot. Dzisiaj konieczne jest szerokie wsparcie dla Ukrainy, a Polska powinna pełnić rolę ambasadora prozachodniego kursu Ukrainy i zabiegać o wsparcie polityczne oraz finansowe na rzecz Kijowa na arenie międzynarodowej. W interesie Polski leży budowa sojuszu państw naszego regionu, w którym obok Ukrainy znajdą się m.in. Kraje Bałtyckie i Gruzja.

Krytycy Pana kandydatury mówią, że przyszły scenariusz może być taki: premier Jarosław Kaczyński i marionetka prezydent Andrzej Duda. Co chciałby Pan powiedzieć ludziom krytykującym takie usytuowanie władz w Polsce?
Polityczni przeciwnicy używają takich argumentów po to tylko, żeby zdyskredytować moją kandydaturę. W polityce to nie jest nic nowego i na takie złośliwości jestem przygotowany. Przez dwa lata miałem możliwość obserwowania, w jaki sposób sprawował urząd prezydent Lech Kaczyński, który był prawdziwym mężem stanu. Jeżeli Polacy mnie wybiorą, to będę prezydentem wszystkich obywateli Rzeczpospolitej.
Mam także wielką nadzieję, że prezes Kaczyński po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach parlamentarnych jesienią tego roku stanie na czele rządu. Dla przeprowadzenia dobrych zmian, Polska potrzebuje współpracy rządu i prezydenta. Byłem wiceministrem sprawiedliwości, kiedy w latach 2005-2007 polityka prowadzona przez rząd Prawa i Sprawiedliwości miała oparcie w osobie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wiem, ile dzięki temu udało nam się wtedy osiągnąć.
Konstytucja nakłada na prezydenta np. obowiązek współpracy z rządem w sprawach zagranicznych. Polska mogłaby prowadzić skuteczniejszą politykę międzynarodową, stosując taktykę tzw. gry na wielu fortepianach. Współpraca dwóch ośrodków władzy z pewnością przysłużyłaby się polskiej racji stanu.

Jak Pan ocenia obecny stan transportu kolejowego w Polsce?
Sytuacja polskich kolei oddaje stan naszego państwa po siedmiu latach rządów PO i PSL, gdzie nie funkcjonują podstawowe instytucje, trwa proces likwidacji Polski powiatowej - znikają m.in. urzędy pocztowe, komisariaty policji, szkoły, połączenia komunikacyjne – a w tym samym czasie w mediach słychać wyłącznie o wielkich sukcesach władzy. Wydanie 2 mld zł na zakup we Włoszech pociągu Pendolino miało jedynie propagandowy charakter, bo nie towarzyszą mu niezbędne inwestycje w kolejnictwo. Jeszcze do niedawna zarys granic zaborów można było odtworzyć na przykładzie mapy połączeń kolejowych. Ujednolicenie infrastruktury kolejowej, do którego doszło w wyniku likwidacji i degradacji całego systemy transportu kolejowego, to jedno z najsmutniejszych osiągnięć III RP.

Proszę w kilku słowach przekonać czytelników, że jest Pan lepszym kandydatem na prezydenta RP niż Bronisław Komorowski?
Bronisław Komorowski, zgodnie z wolą Donalda Tuska, stał się „strażnikiem żyrandola” i nie korzysta z tych uprawnień, które Prezydentowi RP daje Konstytucja, zwłaszcza tam, gdzie ma możliwość bronienia społeczeństwa przed szkodliwymi zakusami rządzących. Przykładem niech będzie wspomniane już w naszej rozmowie podwyższenie wieku emerytalnego, które prezydent Komorowski bez słowa zaakceptował mimo społecznych protestów. Ponadto nie przyjął roli arbitra, o czym dobitnie świadczy jego zachowanie podczas górniczych strajków.
Ja uważam, że Polsce potrzebna jest aktywna prezydentura, nastawiona na odbudowę poczucia wspólnoty, prospołeczna i wyczulona na potrzeby Polaków, szczególnie tych, którzy mają najmniej możliwości, żeby zabiegać o swoje prawa. Prezydent we wszystkich swoich działaniach, również w tych związanych z procesem legislacyjnym, musi mieć na względzie rzeczywiste potrzeby społeczne. Ponadto powinien wpływać na bieg spraw publicznych korzystając z prawa do inicjatywy ustawodawczej proponując konkretne rozwiązania.
Dziękuję za rozmowę.

Andrzej Sebastian Duda – polski prawnik, nauczyciel akademicki, od 2006 do 2007 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, były podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, były członek Trybunału Stanu, poseł na Sejm VII kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji. (Źródło: Wikipedia)
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.