"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Sobota, 25 listopada 2017 r.
Imieniny obchodzą: Katarzyna, Erazm, Klemens
 
Pożegnalismy Władka
[ 0000-00-00 ]

   18 lipca 2014 r., godziny przedpołudniowe, nieznośny upał, pot zalewa oczy, a przy kościele p.w. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski we Wrocławiu Klecinie gromadzą się poczty sztandarowe, przedstawiciele administracji kolejowej, przyjaciele, koleżanki, koledzy, znajomi, współpracownicy… Niektórzy przyjechali z daleka, tak jak Zbyszek Iwaniuk, który przyjechał z Gdańska, by pożegnać i towarzyszyć w ostatniej ziemskiej drodze Władka Tatarzyńskiego.
Jego doczesne szczątki są wystawione w przedsionku świątyni. Przy Władku czuwa Jego rodzina i bliscy, a przyjaciele, koleżanki i koledzy podchodzą do niego, aby się z nim pożegnać i w krótkich modlitwach prosić o wieczny odpoczynek i światłość wiekuistą dla niego.
Przybywa chętnych oddania ostatniej posługi Zmarłemu.
   Zbliża się godzina 11. Zamknięta trumna zostaje przeniesiona przed ołtarz główny świątyni. Rozpoczyna się Liturgia żałobna sprawowana w intencji Władka.
   Pamięć przywołują spotkania z przeszłości, również wizytę w szpitalu, kiedy Władek czekał na operację po wykryciu u niego ciężkiego schorzenia. Władek zdecydowany był walczyć z chorobą i nie poddawać się jej. Podjął, więc walkę z podstępnym zabójcą, ukrytym w Jego ciele. Walkę, która przez kilka lat przynosiła efekty, co sprawiło, że mógł jeszcze długo działać i pracować, tak jakby nic się mu nie przytrafiło. I za to Go podziwiałem.
   Trumnę otaczają poczty sztandarowe, trwają śpiewy przywidziane podczas ceremonii pożegnania człowieka, który skończył swą ziemską wędrówkę.
Dobiega końca eucharystia, formuje się kondukt pogrzebowy. Krzyż, sztandary, orkiestra dęta, karawan, rodzina, przyjaciele. Żar leje się z nieba nieustająco. Dźwięki marszów żałobnych odbiją się od mijanych zabudowań.
Duży kondukt żałobników wchodzi na teren cmentarza, trochę ulgi przynosi cień cmentarnych drzew.
Rozpoczyna się ceremonia złożenia zwłok do grobu, w którym wcześniej została pochowana matka Władka. Trwają modlitwy za zmarłego.
Smutno mi! Już nie pogadamy, jak dawniej bywało!
   Kończą się egzekwie. Jeszcze kolejno przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk - Kazimierz Kimso w imieniu Zarządu i Stanisław Kokot - w imieniu Sekcji Krajowej Kolejarzy „Solidarność”, w kilku słowach żegnają Zmarłego, przypominając Jego sylwetkę i działalność.
Trumna powoli jest opuszczana do grobu. Orkiestra gra „Ciszę” – Il Silenzio – Nina Rota.
Miejsce wiecznego spoczynku Władka pokrywają liczne wieńce i wiązanki kwiatów.
   Żegnaj Władku, spotkamy się, tak przecież wierzymy, po drugiej, lepszej stronie życia i wtedy dokończymy nasze niedokończone rozmowy.
Powoli i niespiesznie żałobnicy opuszczają cmentarz.
Spoczywaj w pokoju Władku, zachowamy Cię w naszej pamięci!
Zygmunt Sobolewski
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.