"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 27 marca 2017 r.
Imieniny obchodzą: Lidia, Ernest, Jan
 
Fundusz Własności Pracowniczej PKP
[ 0000-00-00 ]
PKP SA nie przekazała do Funduszu wiele pieniędzy. Wartość całkowita tych kwot to, co najmniej kilkadziesiąt milionów zł. Prawnicy są zdania, że PKP SA była obowiązana do przekazania tych środków.

Ze sprzedaży akcji spółki PKL SA winny do Funduszu wpłynąć pieniądze

   W związku nieprawidłową, moim zdaniem, prezentowaną przez PKP SA interpretacją przepisu art. 63 ust. 2 ustawy z 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego „Polskie Koleje Państwowe” od długiego czasu nie było do Funduszu przekazywanych wiele pieniędzy. Władze PKP SA uważają, że firma ta nie ma obowiązku przekazywania środków ze sprzedaży udziałów spółek, których PKP SA nie utworzyła.
Nie zgadzając się z tym poprosiłem o wyjaśnienie, jednak kiedy dochodziło do konkretów, to następowało ze strony władz PKP SA milczenie.
   Sprawę tę przekazałem do analizy prawnikom. Niedawno została przeprowadzona przez tych prawników analiza i opracowana Opinia prawna w tym zakresie, przy wsparciu udzielonym przez profesora prawa.
Dokument ten nie pozostawia cienia wątpliwości, że PKP SA była i jest obowiązana przekazywać pieniądze do naszego Funduszu także ze sprzedaży udziałów (akcji) spółek, których PKP SA nie tworzyła, w szczególności ze sprzedaży akcji spółki Polskie Koleje Linowe SA (PKL SA), czyli ze sprzedaży „innych składników majątkowych spółki”.
Według mojej wiedzy PKP SA od 2010 r. sprzedała takie udziały z kilkunastu innych spółek. Stąd nasuwa się wniosek, że nie zostało przekazanych do Funduszu, co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych!
PKP SA odmawia udzielenia odpowiedzi, za jakie kwoty zostały sprzedane te udziały. Publicznie znana jest wartość sprzedaży akcji spółki PKL SA, mianowicie to 215 milionów zł.
   Uważam, że każdy, kto zleci prawnikowi specjalizującemu się z prawie gospodarczym, w zakresie funkcjonowania spółek handlowych, opracowanie podobnej Opinii, to uzyska w treści podobny dokument, z identycznym z niego płynącym wnioskiem.
Przepis art. 63 ust. 2 ustawy z 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego „Polskie Koleje Państwowe” brzmi następująco: „PKP SA przekazuje do Funduszu 15% środków finansowych pochodzących z każdej sprzedaży akcji lub udziałów spółek utworzonych przez PKP SA, sprzedaży nieruchomości i praw z nimi związanych oraz innych składników majątkowych tej spółki, z wyłączeniem środków trwałych o niskiej jednostkowej wartości początkowej, w rozumieniu przepisów o rachunkowości.”
Przepis ten, w powiązaniu z ustawą o rachunkowości i prawem podatkowym, był dla mnie pod tym kątem oczywisty. PKP S.A, zgodnie z tą ustawą, jest zwolniona z odprowadzania pieniędzy do Funduszu tylko ze sprzedaży środków trwałych o niskiej jednostkowej wartości początkowej.
Ponadto, w drodze późniejszej nowelizacji ustawy, również wyłączono z tego obowiązku sprzedaż udziałów spółki „PKP Przewozy Regionalne” sp. z o.o. i „PKP Polskie Linie Kolejowe” SA.

Co dalej?

   Uczestnicy Funduszu, organizacje związkowe mają prawo żądać od PKP SA szczegółowych wyjaśnień i domagać się przekazania wszystkich środków finansowych, które powinny, a które nie zostały przekazane.
W przypadku odmowy ze strony PKP SA, jak mówi opinia prawna, uczestnik Funduszu ma prawo do dochodzenia tego roszczenia na drodze sądowej, ma tzw. czynną legitymację prawną. Biorąc pod uwagę, że w przypadku afery Amber Gold (to także instytucja finansowa) sąd przyznał poszkodowanym prawo do pozwu zbiorowego, to sadzę, że tutaj tym bardziej takie prawo również istnieje (z podziałem na grupy), ale to sąd o tym decyduje.
Statut Funduszu niestety nie przyznał Radzie takiej legitymacji prawnej, więc nie może ona dochodzić tego roszczenia od PKP SA.

Nowa kadencja Rady Inwestorów

   Zakończyła się V kadencja Rady Inwestorów i rozpoczęła kolejna - szósta. Ze swojej działalności Rada Inwestorów sporządziła i uchwaliła (drugi raz w całej historii, na mój wniosek) wymagane statutem Funduszu Sprawozdanie.
W związku z tym, że w przedłożonym przez Przewodniczącego Rady Sprawozdaniu nie ujęto wiele ważnych faktów, do dokumentu tego wniosłem, jako integralny załącznik, swoje kilkustronicowe zdanie odrębne.
Sprawozdanie zostało przekazane zarządowi PKP SA oraz 2 organizacjom związkowym (SKK NSZZ „Solidarność” i Federacji ZZP PKP).
   W dniu 14 stycznia 2014 r. odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Inwestorów FWP PKP SFIO nowej (szóstej) kadencji. Skład Rady jest następujący:
Sławomir Baniak    - przedstawiciel PKP SA (Przewodniczący)
Tomasz Kruk        - członek - przedstawiciel PKP SA
Jerzy Kotkowski    - członek - przedstawiciel PKP SA
Edward Kłos        - członek - przedstawiciel SKK NSZZ „Solidarność”
Dariusz Browarek    - członek - przedstawiciel Federacji ZZP PKP
Stefan Kubrak        - członek z losowania
Krystyna Bura        - członek z losowania.
W posiedzeniu udział wzięło tylko 5 osób. Na posiedzenie nie stawiły się 2 osoby wyłonione z losowania.
   Pod koniec pracy Rady poprzedniej kadencji członkowie otrzymali od Przewodniczącego Rady Inwestorów informację, że w I połowie 2014 r. będzie przetarg na nowy wybór podmiotu zarządzającego Funduszem Własności Pracowniczej PKP SFIO.
Jest to ważna informacja. Ważność jej moim zdaniem wynika z konieczności przedstawienia przez organizatora przetargu tzw. Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ). Fundamentalną jego częścią powinna być moim zdaniem konstrukcja statutu Funduszu, bowiem obecny zawiera wiele błędów, w szczególności w obszarze dotyczącym funkcjonowania Rady Inwestorów.
Uważam, że kompletnie nie sprawdziła się „instytucja” dwóch członków Rady Inwestorów wyłanianych do każdej kadencji w drodze losowania, jest to obarczone całą wielką gamą wad. To członkostwo powinno ulec likwidacji, a na to konto, w interesie uczestników, powinno się powiększyć dotychczasowe przedstawicielstwo ze strony obecnych 2 central związkowych.
Aktualnie w Radzie stanowczo jest niedoreprezentowana strona pracownicza (2 członków). Natomiast strona PKP SA jest nad-reprezentowana (3 członków). A przecież 100% Aktywów Funduszu, to wyłącznie pieniądze pracowników, nie ma tam ani złotówki, która by należała do PKP SA.
Trzeba tu nadmienić, że gdyby Rada Inwestorów była tworzona wyłącznie według ustawy o funduszach inwestycyjnych (Art. 115.), to do jej składu nie wszedłby ani jeden przedstawiciel ze strony PKP SA, byliby tam tylko przedstawiciele pracowników.
Uważam więc, że przy obecnej ilości członków z PKP SA winna się zwiększyć ilość ze strony pracowników. Rada nadal liczyłaby 7 członków.
   Utworzenie w Radzie 2 miejsc „z losowania” dla tzw. „przedstawicieli uczestników” Funduszu jest według mnie przedstawicielstwem iluzorycznym. Zarzuty do tego przedstawicielstwa to:
  • niejasny tryb powoływania tych członków, bez regulaminu losowania;
  • niejasny sposób ich losowania;
  • niejasny sposób informowania ich o wylosowaniu;
  • stan tworzący sytuację patową, gdy osoba wylosowana nie zgłasza się na posiedzenia i nie daje żadnego znaku swojego istnienia. Takie sytuację często występowały w przeszłości i obecnie również ma to miejsce, bowiem nie zgłosiła się na posiedzenie 14.01.2014 r. żadna z 2 wylosowanych osób;
  • jest to przedstawicielstwo bez motywacji do pracy w Radzie, bowiem osoby te są nieodwoływalne. Nawet Prezydenta RP można odwołać, a członek „z losowania” w Radzie Inwestorów FWP PKP SFIO jest nie do odwołania. Przez całe dwa lata osoba taka potrafi ani razu nie zabrać głosu! To przedstawicielstwo moim zdaniem jest stanem bardzo złym;
  • nie ma żadnego, minimalnego wymogu posiadania właściwych kwalifikacji, umiejętności. Członkiem wyłonionym z losowania może być bezdomny wtórny analfabeta. Taka to osoba ma sprawować kontrolę nad zarządzeniem środków finansowych o wartości pół miliarda (i więcej) złotych należących do kolejarzy?! Uważam, że osoba taka powinna się legitymować, jeśli nie uprawnieniami do zasiadania w radach nadzorczych, to co najmniej kilkuletnim stażem na stanowisku księgowego, znać się na księgowości, na sprawozdaniach finansowych;
  •  Instytucja „członka z losowania” nie spełnia celu jego powołania, lecz jest działalnością charytatywną. Z Rady Inwestorów, zamiast kontrolnego organu kolegialnego, może tworzyć się też organ „kolesiowy”;
  •  brak w statucie uregulowania postępowania Funduszu, gdy „wylosowany” nie bierze udziału w posiedzeniach, nie daje znaku istnienia;
  •  „przedstawiciel” ten w rzeczywistości jest niczyim przedstawicielem, bowiem z nikim nie musi się komunikować, przed nikim nie składa choćby najmniejszego sprawozdania, relacji z podjętych działań, nie informuje publicznie tych, których niby reprezentuje, o sytuacji Funduszu, o podejmowanych działaniach. Jest w swoim niedziałaniu bezkarny;
  • jeśli nie patologicznym, to co najmniej nieetycznym jest takie rozwiązanie, by podmiot kontrolowany (czyli fundusz, czyli zarządzające nim towarzystwo funduszy inwestycyjnych) sam sobie losował (wybierał) osobę, która ma go kontrolować.
Tymczasem prawidłowe wykonywanie obowiązków wymaga specjalistycznej wiedzy i dużego nakładu pracy.

Towarzystwo złamało przepisy statutu Funduszu

   W trakcie prowadzenia przeze mnie indywidualnych czynności kontrolnych, już w tej kadencji, stwierdziłem rażące złamanie przepisów statutu Funduszu Własności Pracowniczej PKP SFIO przez zarządzające nim towarzystwo funduszy inwestycyjnych.
Otóż, doszło do niedopuszczalnej (potajemnej przed Radą) zmiany daty losowania 2 uczestników do Rady Inwestorów. Losowanie odbyło się 29 listopada 2013 r. Tymczasem zgodnie §17 punkt 15 statutu Funduszu, winno się ono odbyć 14 dni przed zakończeniem kadencji Rady, czyli 07.12.2013 r., bo 21.12.2013 r. kończyła się kadencja.
W związku z tym, że wypadło to w dzień wolny od pracy, to uwzględniając art. 115 kodeksu cywilnego, losowanie powinno mieć miejsce 09 grudnia 2013 r. Uniemożliwiono w ten sposób wzięcie udziału uczestnikom, którzy faktycznie lub potencjalnie mogli nadesłać swoje zgłoszenia do tego losowania, których termin nadsyłania upływał 02.12.2013 r.
   W związku z tym wniosę na posiedzenie Rady projekt odpowiedniej uchwały z żądaniem od towarzystwa złożenia wyjaśnień.
Gdy otrzymam wyjaśnienie powiadomię o tym uczestników. Należy poczekać na wyjaśnienie, jednak Rada będzie zobligowana, ustawą o funduszach inwestycyjnych, zawiadomić o tym Komisję Nadzoru Finansowego.
   W trakcie trwania V kadencji, towarzystwo, za wiedzą PKP SA, dokonało nowelizacji statutu Funduszu nie informując o tym Rady.
Takie potajemne działania mogą źle się kojarzyć, z niedopuszczalną wolnoamerykanką, co w żadnym przypadku nie powinno mieć miejsca w instytucji zaufania publicznego, jakim jest fundusz inwestycyjny i towarzystwo funduszy inwestycyjnych.

Wartość jednostki uczestnictwa: na dzień 13.02.2014 r. - 160,66 zł.
Jednostki uczestnictwa można sprzedać w większości oddziałów banku Pekao SA. Placówki tego banku znajdują się w każdym większym mieście. By sprzedać swoje jednostki, wystarczy do takiego banku udać się z dowodem osobistym. Jest także możliwość dokonania w tym banku tzw. „zapisu jednostek na wypadek śmierci” na rzecz konkretnej osoby.
Edward Kłos
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.