"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 25 wrzesienia 2017 r.
Imieniny obchodzą: Aurelia, Władysław, Kamil
 
PKP S.A. do likwidacji ?
[ 0000-00-00 ]
Likwidacja spółki PKP SA w obecnym kształcie nie jest wykluczona przed końcem obecnej kadencji rządu - powiedział we wtorek w Sosnowcu wiceminister transportu Andrzej Massel.

Wiceminister podczas sosnowieckich targów SilesiaTSL EXPO pytany, czy niedawne powołania menedżerów niezwiązanych z koleją do zarządu PKP SA oznaczają przygotowania do likwidacji tej spółki, odpowiedział:
Na pewno PKP SA w takiej formie, do jakiej przyzwyczailiśmy się, niedługo nie będzie potrzebna.
Massel zaznaczył, że rozpoczęcie ewentualnej likwidacji zależy m.in. od sprawnego zagospodarowania mienia kolejowego i pozyskania środków na rozwój podmiotów kolejowych, np. na inwestycje taborowe.
- To ważne zadania, które musi wykonać nowy zarząd PKP SA - wskazał Massel, dodając do nich jeszcze m.in. "rozsądną prywatyzację".

Dopytywany, czy ewentualna likwidacja PKP SA mogłaby rozpocząć się przed końcem kadencji obecnego rządu, Massel odparł, że nie jest to wykluczone. - Powiem więcej, byłoby to pożądane - wskazał.

-Nie mówię kategorycznie, że tak się stanie. Jeżeli będzie postępował proces zagospodarowania mienia, proces prywatyzacji, to każdy się zgodzi, że w takim układzie, jak PKP funkcjonowały, przestaną być potrzebne - zastrzegł wiceminister transportu.

Pytany - w kontekście możliwej likwidacji - o zobowiązania grupy PKP SA sięgające 4,5 mld zł, w tym m.in. ubiegłoroczne obligacje, Massel zapewnił, że zostaną one spłacone. - Jeżeli osiągniemy sukces w prywatyzacji czy sprzedaży atrakcyjnych nieruchomości kolejowych, może się okazać, że pewne zobowiązania będzie można spłacić dużo, dużo szybciej - ocenił.

Na pytanie o zarzuty niektórych środowisk pracowniczych i politycznych, że żaden z nowych członków zarządu PKP SA nie jest kolejarzem, wiceminister transportu wskazał, że "w przypadku PKP SA nie jest to najważniejsze, bo PKP SA nie jest już koleją".

Inna sytuacja jest w przypadku PKP PLK. Tam musi być - i zawsze będzie - zapotrzebowanie na menedżerów, którzy potrafią zarządzać dużymi podmiotami i organizować pracę wewnątrz dużego organizmu, ale muszą być też specjaliści znający zasady eksploatacji, utrzymania kolei. W przypadku firmy infrastrukturalnej musi być pewien balans między różnymi kompetencjami, ale PKP SA to inna sytuacja
- podkreślił.

PKP SA to spółka-matka Grupy PKP, zarządza grupą kapitałową i gospodaruje majątkiem kolejowym, czyli np. dworcami. Na koniec 2010 r. w firmie pracowało ok. 3 tys. osób.
(Źródło: nakolei.pl/PAP)
 
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.