Portal dwutygodnika
Strona główna Archiwum Zapomniane linie kolejowe: Linia nr 229 (Kartuzy – Sierakowice – Lębork)

Archiwum

Zapomniane linie kolejowe: Linia nr 229 (Kartuzy – Sierakowice – Lębork)

Linia nr 229, która jest uznawana za jedną z najpiękniejszych linii kolejowych w Polsce, ma długość aż 133 kilometrów. Zaczyna się w Pruszczu Gdańskim, omija Gdańsk i biegnie do Kartuz.

Odcinek pomiędzy Kartuzami a Lęborkiem otwarto w 1905 roku. Obecnie jest całkowicie nieprzejezdny i nieczynny. Ostatni kawałek linii 229 znamy jako letnie pociągi z Lęborka do Łeby obsługiwane przez klasyczne lokomotywy SM42 z czeskimi lub polskimi wagonami. Odcinek Lębork – Łeba jest czynny tylko latem, kiedy to zaczynają po nim kursować długie wakacyjne składy.

Odcinek z Kartuz do Lęborka jest dosyć ciekawym przykładem postępującej likwidacji kolei lokalnej. Krótkie pociągi obsługiwane przez SP42 i wagon 102A w charakterystycznym malowaniu (zielony z kremowym pasem) lub wagon 120A. Spotykano również szynobusy serii SA102 i SA101 produkcji ZNTK Poznań. Na niektórych pociągach rozkładowych spotykano po dwa wagony.

W 1999 roku planowo jeździło na tej linii sześć par pociągów, a już rok później tylko dwie. Później pociągi zawieszono i pozostawiono wyłącznie ruch towarowy, który zamarł w 2005 roku. W 2002 roku udało się jeszcze objechać linię wagonem motorowym SN61-183 z ryflakiem podczas imprezy „Kaszuby ‘2002”.

Ostatnie pociągi towarowe docierały od strony Kartuz do Sierakowic. Zostało to przerwane uszkodzeniem nasypu. W rezultacie drezyna musiała ściągać z Sierakowic wagony, które zostały „uwięzione”.

Linia była również używana jako objazd podczas problemów w Gdańsku. W 2001 roku zdarzyła się powódź, która była na tyle poważna, iż wybrane pociągi omijały Gdańsk.

W międzyczasie złomiarze powoli rozbierali odcinek od strony Lęborka (już kilka lat po zawieszeniu ruchu planowego). Obecnie ubytki liczy się w kilometrach, a na torowisku biegnie droga gruntowa. Mimo to na większości stacji i przystanków oraz w miejscach położonych blisko zabudowań torowisko jest kompletne. Niestety za stacją Lębork ciężko ocenić na pierwszy rzut oka którędy biegły tory.

Odcinek Kartuzy – Sierakowice – Lębork przebiega przez bardzo urokliwe tereny. Linia ma kręty przebieg, wspina się pod liczne wzniesienia. Bardzo piękna jest mijanka Garcz. Po lewej stronie torowiska znajduje się bowiem Jezioro Łapalickie, a po drugiej budynki dworcowe. Jest to idealne miejsce wypoczynkowe w kolejowym klimacie. Sam budynek w Garczu jest dosyć dobrze utrzymany.

Ciekawym miejscem jest też stacja Miechucino. Budynek dworca zachował się w bardzo dobrym stanie do dzisiaj, podobnie jak cała stacja. Była miejscem bardzo zadbanym w czasach świetności – przystrzyżone trawniki i krzewy oraz zadbana infrastruktura stacyjna. Dzisiaj zachowało się to w dobrym stanie. Niestety w torowisku wyrastają drzewa.

Kolejnym ciekawym miejscem jest stacja w Sierakowicach. Jest to jedna z większych stacji na tej linii. Niestety budynek dworcowy został trochę zniszczony przez miejscową ludność. Miejsce to jest warte odwiedzenia.

Klimatyczne są również przystanki, takie jak Prokowo. Niestety budynek dworcowy w Prokowie zniknął kilka lat temu. Obecnie znajdziemy tam jedynie tablicę z nazwą stacji oraz wskaźnik W4. Budynek dworca był podobny do reszty na odcinku Kartuzy – Lębork (jednopiętrowy i pomalowany na biało). Tuż za Kartuzami znajdziemy również semafor kształtowy zezwalający na wjazd. Tor wychodzący z Kartuz jest zakończony kilkaset metrów za stacją i służy podczas manewrów na stacji kilka razy w roku.

Linia ta bardzo szybko zmieniła się z dobrze funkcjonującej i o w miarę dobrym stanie torowiska na kompletną katastrofę na pomorskiej kolei. Wszystko działo się przez kilka lat. Las rosnący na linii jest coraz wyższy, w niektórych miejscach nasypy osuwają się, a złomiarze robią dalej swoje.

Są plany rewitalizacji linii na odcinku Kartuzy – Sierakowice. Tłumaczy to sytuacja drogowa w tamtym rejonie oraz miejscowość Sierakowice, która liczy sobie aż 7 tysięcy mieszkańców. Trasa była idealnym objazdem w razie nieprzejezdności Gdańska czy Gdyni (co czasami się zdarza).

Obecnie – podobnie jak wiele linii kolejowych w kraju – linia 229 czeka na lepsze czasy. Miejmy nadzieję, że uda się uruchomić ten odcinek dla ruchu pasażerskiego. Sukces Pomorskiej Kolei Metropolitalnej w Kartuzach sugeruje, że rewitalizacja również okaże się sukcesem.

Paweł Wolny

 

Kategoria:
linie10 Nastawnia Kartuzy