Portal dwutygodnika
Strona główna Archiwum Kolej na historię: Początki kolei na świecie (3)

Archiwum

Kolej na historię: Początki kolei na świecie (3)

Pomimo tego, że koleje na całym świecie zaczęto budować już w XIX wieku, różna jest gęstość linii kolejowych na poszczególnych kontynentach.

Na przykład w Afryce połowa krajów nie ma w ogóle linii kolejowych lub ma pojedyncze linie. Ciekawostką jest tutaj Mauretania. Kursuje tutaj jeden pociąg nazwany przez niektórych najdłuższym pociągiem na świecie. Służy on do przewozu rud żelaza. W składzie jest tylko jeden wagon pasażerski, większość ludzi podróżuje w wagonach towarowych. W niektórych krajach, na przykład w Libii czy Liberii, wstrzymanie budowy szlaków zostało spowodowane na skutek wojny. Chlubnym wyjątkiem jest tam linia kolejowa wraz z kilkoma odgałęzieniami, kursują po nich oprócz normalnych pociągów również turystyczne.

Czasami brak danych jest spowodowany niedostępnością do informacji krajów afrykańskich.

Przenieśmy się teraz do Kanady. W poprzednich artykułach pisałem o kolejach trans-amerykańskich w Stanach Zjednoczonych. Również Kanada ma taką linię łączącą Toronto z Vancouver. Podróż tym pociągiem trwa 3 dni i kilka godzin. Jest to pociąg luksusowy od klasy ekonomicznej z miejscami fotelowymi, do luksusowej z przedziałami wyglądającymi, jak pokoje hotelowe.

Warto też wspomnieć o kolei wąskotorowej biegnącej wzdłuż granicy amerykańsko-kanadyjskiej. Kursują po niej składy zaopatrzone w wagony retro. Jest to linia wyłącznie turystyczna.

Kanada ma też jedne z najdłuższych pociągów na świecie. Służy on do przewozu kontenerów. Zestawiony skład mierzy 4,2 kilometrów. Kontenery są ustawiane piętrowo, co jest ewenementem.

Kanada nie ma tak gęstej linii kolejowej, jak Stany Zjednoczone, ale na przykład pociągi pasażerskie, czy turystyczne umożliwiają podziwiane najpiękniejszych dług zakątków kraju.

Niektóre składy posiadają wagony z przeszklonym dachem.

Jeżeli już jesteśmy przy najdłuższych składach pociągów, należy zwrócić uwagę na australijski BHP RUN o długości 7.353 metrów. Służy on do przewozu rud żelaza. Całkowita waga składu blisko 100 tysięcy ton. Żeby skład uruchomić należy użyć lokomotyw 8 lokomotyw o mocy 6000 KM każda. Skład liczy 682 wagony.

Omawiając pociągi kanadyjskie pominąłem pociąg, który również przewozi rudy żelaza. Nie jest on jednak tak długi. Również w Afryce budowano pociągi rekordowo długie. Pominę ten z Mauretanii. W RPA w roku 1989 uruchomiono pociąg składający się 660 wagonów i 16 lokomotyw. Długość składu, to 7.302 metry.

Również Chińczycy zbudowali jeden  z najdłuższych pociągów Dagin Railway używany do przewozu węgla. Jego długość z lokomotywami, to 3.000 metrów. Masa przewożonego towaru, to 20.000 tysięcy ton. A tak gwoli porównania, najdłuższy pociąg w Polsce to skład z kontenerami o długości do 700 metrów.

Wracamy do rekordzistów. Australijski Rio Tinto, przewożący rudę żelaza, mierzy 2.400 metrów. Przewozi około 30.000 ton ładunku. Należy się zastanowić, czy budowanie tak długich składów, jest opłacalne pod względem ekonomicznym, czy to tylko chęć bicia rekordów.

Australia ma jeszcze jednego rekordzistę: BHP Biliton. Przewozi on za jednym razem około 45.000 ton. Do ruszenia tego składu potrzeba ośmiu lokomotyw. Długość składu to 3.000 metrów.

Jeżeli chodzi o bicie rekordów, nie sposób pominąć kraju, który ma wszystko najlepsze i największe – Związek Radziecki. W 1986 roku zbudowano pociąg do przewozu węgla. O długości 6.500 metrów do przewozu około 44.000 ton.

W następnej „Wolnej Drodze” omówię powstawanie linii kolejowych na innych kontynentach, niż omówiłem teraz. Rozpocząłem ten artykuł mówiąc o gęstości linii kolejowych. Gwoli ścisłości należy dodać, że najgęściejsza się występuje w Europie Środkowej, a Polska wcale nie jest na ostatnim miejscu.

Roman Guzek

Kategoria:
Początki kolei na świecie (3)