Portal dwutygodnika
Strona główna Aktualności Na stos rzucili swój życia los…

Aktualności

Na stos rzucili swój życia los…

Na stos rzucili swój życia los…

 

Słowa tej legionowej pieśni I Brygady pasują jak ulał do losów kolejnej sztafety pokoleń Polaków, żołnierzy, którzy po zakończeniu II wojny światowej nie pogodzili się ze zniewoleniem Ojczyzny i przeciwstawili się sowieckiej agresji oraz narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu.

1 marca br., tak jak i co roku od 2011 r., obchodzimy w Polsce Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, aby uczcić i przypominać bohaterów antykomunistycznego podziemia.

Preambuła przyjętej w 2011 r. uchwały, ustanawiającej święto głosi, że jest ono dedykowane:W hołdzie „Żołnierzom Wyklętym” – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, zbronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili sięsowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu.

Liczbę członków wszystkich organizacji i grup konspiracyjnych szacuje się na 120-180 tysięcy osób. W ostatnich dniach II wojny światowej naterenie Polski działało 80 tysięcy partyzantów antykomunistycznych, na których już po wojnie organizowano liczne obławy. Jak choćby przeprowadzona przez NKWD tzw. „obława augustowska”, zwana także „Małym Katyniem”, kiedy to zamordowano ok. 600 osób. Ogółem w całej akcji zatrzymano ponad 7 tysięcy osób, które więziono w ponad pięćdziesięciu miejscach. Sowieci utworzyli obozy filtracyjne, gdzie torturowano i przesłuchiwano zatrzymanych, przetrzymując ich skrępowanych drutem kolczastym w dołach zalanych wodą pod gołym niebem.

Dla zatrzymanych zoskarżenia oprzynależność doantykomunistycznego podziemia organizowano obozy koncentracyjne, wywożono ich doobozów pracy w  głąbZwiązku Radzieckiego, przetrzymywano w najostrzejszych więzieniach, torturowano lub wprost zabijano.

Historycy oceniają, że między listopadem 1944 roku a majem 1945 roku do obozów pracy na Syberii trafiło przynajmniej 50 tysięcy Polaków, a przynajmniej dwukrotnie więcej znalazło się w obozach utworzonych w Polsce.

Szacuje się, że w sumie zginęło lub zostało zamordowanych ponad 20 tys. żołnierzy antykomunistycznego podziemia: ginęli skrytobójczo lub wwięzieniach NKWD iUB, część wywiezionona Wschód, wielu skazano na kary pozbawienia wolności. W końcu lat 40. i na początku 50. ponad 250 tys. ludzi więziono i przetrzymywano w obozach pracy.

To właśnie dla takich ludzi, jak Czesław Klenczon,żołnierzArmii Krajoweji uczestnikpolskiego podziemiaantykomunistycznego w okresie powojennym, jego syn Krzysztof Klenczon z zespołu „Czerwone Gitary” skomponował utwór „Biały krzyż”, który stał się w czasach PRL-u swoistym hołdem dla żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

 

Gdy zapłonął nagle świt
Bezdrożami szli przez śpiący las
Równym rytmem młodych serc
Niespokojne dni odmierzał czas

Gdzieś pozostał ognisk dym
Dróg przebytych kurz, cień siwej mgły
Tylko w polu biały krzyż
Nie pamięta już, kto pod nim śpi

 

Refren:
Jak myśl sprzed lat
Jak wspomnień ślad
Wraca dziś pamięć o tych
Których nie ma

 

Żegnał ich wieczorny mrok
Gdy ruszali w bój, gdy cichła pieśń
Szli by walczyć o twój dom
Wśród zielonych pól, o nowy dzień

 

Refren:
Jak myśl sprzed lat…

Bo nie wszystkim pomógł los
Wrócić z leśnych dróg, gdy kwitły bzy
W szczerym polu biały krzyż
Nie pamięta już kto pod nim śpi

 

W dzisiejszych czasach, kiedy w licznych miejscach kaźni, w dołach śmierci odkrywane są szczątki tych, których władze komunistyczne skazały na wieczne zapomnienie, zderzamy się na nowo z tą samą zakłamaną stalinowską propagandą, którą przez ostatnie dziesięciolecia tłoczono do głowy kolejnym pokoleniom. Pochodzi ona ze środowisk, których rodziny zostały do Polski przywiezione na radzieckich czołgach lub kupione statusem awansu społecznego. Tylko tym razem dla niepoznaki zamaskowane są one gadżetami UE.

Ostatnio wypowiedzią o Żołnierzach Wyklętych zdemaskował się jeden z kandydatów na Prezydenta RP, dla którego w dalszym ciągu pomimo faktów są oni bandytami.

Nie możemy się dać zwieść, musimy pamiętać o co walczyli bohaterowie tamtego okresu, a o co chodziło sowieckiej władzy wysługującej się rękami tzw. „utrwalaczy władzy ludowej”.

Biorąc pod uwagę te wszystkie wartości jakimi kierowali się Niezłomni żołnierze antykomunistycznego podziemia, można przyjąć, że walkę ich o wolną i demokratyczną Polskę, w następnych pokoleniach kontynuowała„Solidarność”. Z tym, że już bez karabinu, bo też inne były już czasy.

Niemniej jednak jej członkowie i sympatycy złożyli również daninę krwi. Pamiętamy o ofiarach śmiertelnych wprowadzonego 13 grudnia 1981 r. stanu wojennego. Internowanej rzeszy działaczy naszego związku, pobitych i zatrzymanych w czasie demonstracji. Szykanowanych i wyrzucanych z pracy. Skazanych na banicję, zmuszonych przez SB do wyjazdu z Polski, np. groźbami zabicia członka rodziny. Wszyscy oni płacili swoim i często rodziny życiem, abyśmy mogli żyć w wolnym kraju.

Dzisiaj nie zawsze o tym pamiętamy, w pogoni za lepszym i wygodniejszym życiem. Ale musimy wiedzieć, że bez ofiary naszych poprzedników nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy obecnie i nie byłoby Polski takiej jaka jest.

Teraz wraz z każdym wydobytym z ziemi, na nowo odkrywamy naszą prawdziwą historię, często przewartościowujemy nasze dotychczasowe poglądy, naocznie dowiadujemy się o wyjątkowym bestialstwie i perfidii władzy sprawującej rządy w imieniu ZSRR.

Dlatego wspaniałym pomysłem uczczenia pamięci ludzi, którzy na stos rzucili swój los, oddając życie w beznadziejnej walce, chociaż mogli przecież inaczej, jest organizowany i zyskujący coraz większy zasięg Bieg „Tropem Wilczym”. Bierze w nim udział coraz więcej młodzieży, często w patriotycznej odzieży. Ten bieg jest najlepszym dowodem na burzenie muru kłamstwa, zbudowanego przez lata przez środowiska postkomunistyczne w Polsce, których wpływy w dalszym ciągu nie zostały naruszone,z którymi stykamy się praktycznie w każdej dziedzinie życia czy to na uczelniach czy w sądach.

Dlatego wszystkim uczestnikom Biegu „Tropem Wilczym” należą się duże podziękowania dla kultywowania prawdziwej polskiej historii, tradycji, dumy z bycia Polakiem. Wychowania swoich dzieci w patriotycznym duchu, szacunku dla bohaterów naszej wolności, którzy za nią oddali swoje życie.

Jeden z takich biegów odbył się 1 marca br. w Krakowie, na terenie Muzeum Lotnictwa i brali w nim udział wraz z rodzinami kolejarze, a zarazem członkowie „Solidarności” (związku, który w sztafecie pokoleń doprowadził nas do niepodległości).

Kolejarze, to patriotyczna grupa zawodowa, traktująca swoją pracę jako służbę. Już w okresie odradzania się państwa polskiego w 1918 r. stanęła w obronie majątku kolejowego dla odzyskującej niepodległość Polski.

Także 1 września 1939 r. jako jedni z pierwszych stanęli w obronie Ojczyzny broniąc mostu w Tczewie, za co zostali wzięci do niewoli i rozstrzelani przez Niemców. Dlatego nie mogło ich zabraknąć w Biegu „Tropem Wilczym”.

Cześć i Chwała Bohaterom !

Bogdan Ostrowski

 

 

Podpis pod zdjęciem:

 

Uczestnicy Biegu „Tropem Wilczym”, kolejarze z małopolskiej „Solidarności”. Od lewej: Henryk Sikora (członek Prezydium Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność”) oraz Wiesław Więckowski (zastępca dyrektora ZLK Kraków). 1 marca 2020 r. Kraków.

Kategoria:
Sikora01